Biuro Informacji Gospodarczej przekonuje, że ostatnie zmiany w prawie przynoszą skutki, dzięki czemu liczba alimenciarzy maleje
Biuro Informacji Gospodarczej przekonuje, że ostatnie zmiany w prawie przynoszą skutki, dzięki czemu liczba alimenciarzy maleje Fot. Karolina Sikorska / Agencja Gazeta

Biuro Informacji Gospodarczej – BIG InfoMonitor – chwali się, że groźba ograniczenia wolności za uchylenie się od płacenia alimentów przez trzy miesiące przynosi efekty. To jednak nie jedyny bat, jaki szykowany jest na alimenciarzy.

REKLAMA
– Zaostrzone sankcje to dopiero początek. Dzięki startującemu w przyszłym roku Krajowemu Rejestrowi Zadłużonych o niepłacących na dzieci dowie się z publicznego rejestru również sąsiad i pracodawca – twierdzi BIG InfoMonitor. Budzi to mimowolne skojarzenie z "Rejestrem Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym", znanym też jako "Rejestr pedofilów".
Dane BIG InfoMonitor wskazują, że po raz pierwszy od lat liczba dłużników alimentacyjnych nie rośnie, tylko spada. W ostatnich miesiącach 2017 r. w BIG InfoMonitor ich liczba wyniosła prawie 4 tys., natomiast kwota zaległości zmalała o blisko 170 mln zł do 11,17 mld zł – podaje PortalSamorządowy.
– W rezultacie średnia zaległość spadła z 36 tys. zł do 35,95 tys. zł. Co oznacza, że nie mówimy tu wyłącznie o spłatach niewielkich kwot, lecz całkiem sporych długów. Z pewnością są powody do zadowolenia, choć biorąc pod uwagę skalę problemu, wciąż jest jeszcze wiele do zrobienia – powiedział cytowany w komunikacie Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.
Wystarczył ostry bat
Co wpłynęło na poprawę sytuacji? Przypomnijmy, że 31 maja 2017 r. weszły w życie nowe przepisy dotyczące dłużników alimentacyjnych. I tak w miejscu nieprecyzyjnego zapisu o "uporczywym" uchylaniu się od płacenia alimentów, pojawiło się sformułowanie o nieopłaceniu równowartości trzech miesięcznych świadczeń. Może to skutkować powiadomieniem prokuratury lub policji, ponieważ takie zaniedbanie funkcjonuje obecnie jako przestępstwo.
Za niepłacenie alimentów grozi więc kara grzywny, ograniczenia i pozbawienia wolności. W grę wchodzi ponadto zastosowanie dozoru elektrycznego.
A to nie koniec negatywnych konsekwencji. Innym skutkiem jest to, że do rejestru dłużników prowadzonego przez Biura Informacji Gospodarczej InfoMonirotr zaglądają banki czy firmy pożyczkowe. Może to np. utrudnić zaciągnięcie kredytu bankowego osobie, która zalega z alimentami.