Joannie Szczepkowskiej okradziono mieszkanie na Saskiej Kępie.
Joannie Szczepkowskiej okradziono mieszkanie na Saskiej Kępie. Darek Golik/Forum

Joannie Szczepkowskiej okradziono mieszkanie. Aktorka poinformowała o tym na Facebooku i przy okazji skierowała kilka słów do policji, której podziękowała za życzliwość, nie mając jednak specjalnie nadziei, że skradzione rzeczy się znajdą.

REKLAMA
Szczęściem w nieszczęściu Joanny Szczepkowskiej, której okradziono mieszkanie na Saskiej Kępie jest to, że złodzieje nie znaleźli w nim szukanych kosztowności. Myśleli, że ma w domu sejf. Ostatecznie ukradli Szczepkowskiej tylko... żelazko i telefon, który był rekwizytem teatralnym. Aktorka wykorzystywała go podczas spektakli.
Joanna Szczepkowska wymownie skomentowała splądrowanie mieszkania na Facebooku, pisząc o tym, że złodzieje nie wykazali się odrobiną psychologii, plądrując jej mieszkanie. "Wysiłek złodziejski na miarę milionerki" – wyraźnie szydzi Szczepkowska, pisząc, że pogardzili leżącym banknotem 10-złotowym, licząc na znalezienie kosztowności. Wyrzucali szuflady, książki, otwierali wszystkie schowki z klimatyzacją włącznie. Wszystko na nic.
Ostatnio ukradziono auto Jarosławowi Kuźniarowi. – Ten moment, kiedy wychodzisz z domu na "Onet Rano" (programu, w którym Kuźniar rozmawia z gośćmi prowadząc samochód) i w miejscu twojego auta jest pusto. Nie sądziłem, że takie rzeczy się dzieją naprawdę – napisał na Twitterze Jarosław Kuźniar.