Doda nabrała się na fałszywą zbiórkę związaną z Tomaszem Mackiewiczem
Doda nabrała się na fałszywą zbiórkę związaną z Tomaszem Mackiewiczem Fot. Grzegorz Łyko / Agencja Gazeta

Dorota Rabczewska wsparła internetową zbiórkę pieniędzy na rzecz rodziny Tomasza Mackiewicza, himalaisty, który utknął na Nanga Parbat. Zbiórka nie była jednak prawdziwa – piosenkarka dała się oszukać i straciła pieniądze.

REKLAMA
A pomyśleć, że artystka mogła tego uniknąć. Fundacja Wspierania Alpinizmu Polskiego już kilka dni temu informowała na Facebooku, że pojawiły się serwisy internetowe, które się pod nią podszywają. W ten sposób udają, że zbierają pieniądze dla rodziny Tomasza Mackiewicza. Sama Fundacja przyznała z kolei, że nie prowadzi takiej zbiórki.
Internauci oburzyli się, a większość komentarzy umieszczonych pod wpisem fundacji nie nadaje się do zacytowania."Brak słów, wszędzie sępy żerujące na ludzkim nieszczęściu" – to jedna z łagodniejszych opinii.
Pomogła, ale oszustom
Tymczasem piosenkarka dała się nabrać – Doda jest ofiarą takiego oszustwa, zresztą jedną z wielu. Artystka wpłaciła pewną – nieznaną – kwotę na rzekomą pomoc. Celebrytka, nie szczędząc ostrych słów, napisała o tym na Instagramie. "Co za ku*****o, sama się nabrałam" – napisała Doda według serwisu Plotek.pl. Sam post został już skasowany.
Doskonałym komentarzem do zaistniałej sytuacji są słowa Mackiewicza, które nagrał przed podbojem Nanga Parbat.
– Człowiek jest tylko mocny w stosunku do drugiego człowieka w pyskówkach i przekomarzankach. Często opiera swoją wartość na materii, która jest – w górach to najlepiej widać – tylko tymczasowa. Zresztą tak samo jak i człowiek – powiedział himalaista w nagraniu wideo.