
Sąd Rejonowy w Lubinie aresztował na trzy miesiące Natalię W. Podejrzana o zabójstwo dwojga swoich dzieci – 13-miesięcznej dziewczynki i jej 12-letniej siostry – przyznała się do popełnienia przestępstwa. Kobieta odbędzie karę w zamkniętym oddziale psychiatrycznym.
REKLAMA
Natali W. grozi nawet dożywocie – podaje Polsat News. Po uzyskaniu opinii lekarskiej, że podejrzana może uczestniczyć w czynnościach procesowych, prokurator postawił kobiecie zarzuty podwójnego zabójstwa. – Została przesłuchana, złożyła wyjaśnienia i przyznała się do zabicia swoich dzieci – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy Lida Tkaczyszyn.
Górnik z Lubina odkrył makabryczną zbrodnię, gdy rano wrócił ze zmiany w kopalni. Początkowo nie mógł dostać się do mieszkania. Sąsiedzi słyszeli w nocy krzyki dziewczynek, ale te szybko ucichły, więc nie wezwali policji. Kiedy mężczyzna wszedł do domu, 13-miesięczna córeczka już nie żyła, a siostra, której ostatecznie nie udało się uratować, była ciężko ranna, podobnie jak matka.
Skierowanie do poradni psychiatrycznej
34-latka kobieta z Lubina, która przyznała się do zasztyletowania dzieci, miała leczyć się psychiatrycznie. – Z dotychczasowych ustaleń śledztwa nie wynika, aby kobieta leczyła się psychiatrycznie, aczkolwiek wiemy już, że miała skierowanie do poradni psychiatrycznej – zdradziła w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy Lidia Tkaczyszyn.
34-latka kobieta z Lubina, która przyznała się do zasztyletowania dzieci, miała leczyć się psychiatrycznie. – Z dotychczasowych ustaleń śledztwa nie wynika, aby kobieta leczyła się psychiatrycznie, aczkolwiek wiemy już, że miała skierowanie do poradni psychiatrycznej – zdradziła w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy Lidia Tkaczyszyn.
Dziennikarze "Super Expressu" ustalili, jak brzmiał ostatni wpis kobiety na Facebooku. – Przyjdzie taka chwila, gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło. To właśnie będzie początek – napisała mieszkanka Lubina.
