
Szykuje się wielkie kadrowe sprzątanie po szefie MON Antonim Macierewiczu. Jak twierdzi "Rzeczpospolita", pracę w Polskiej Grupie Zbrojeniowej ma stracić niemal cały zarząd, na czele z prezesem Błażejem Wojniczem.
REKLAMA
– Trwa gruntowne czyszczenie kadrowe "czapy" państwowej zbrojeniówki z nominatów Antoniego Macierewicza – donosi źródło "Rzeczpospolitej". Dziennik zwraca uwagę na to, jak ważne jest to wydarzenie. Władze PGZ, która skupiał 65 największych państwowych spółek zbrojeniowych, mają być totalnie wyczyszczone z ludzi Macierewicza.
"Ze składu zarządu mieliby być odwołani odpowiadający za handel i negocjowanie zagranicznych umów przemysłowych Maciej Lew-Mirski i inni członkowie zarządu: Adam Lesiński i Szczepan Ruman. Posadę, według naszych informacji, zachowa wiceprezes Robert Gut" – czytamy w "Rzeczpospolitej".
Wygląda na to, że nominatów Macierewicza zastąpią polityczni przyjaciele nowego szefa MON Mariusza Błaszczaka. W zarządzie może znaleźć się np. Jakub Skiba, były wiceminister i zastępca Błaszczaka w MSWiA.
Źródło: "Rzeczpospolita"