
"Pączki świetne, ale bez róży" – napisał wczoraj na Twitterze europoseł PiS Ryszard Czarnecki. Dzień wcześniej został pozbawiony stanowiska wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego za to, że Różę Thun porównał do "szmalcownika". Przypadek?
REKLAMA
"Dziś 'Tłusty Czwartek' – także u mnie w biurze , z udziałem europosłów i asystentów. Pączki świetne – ale bez róży... :)" – taki komentarz na Twitterze zamieścił wczoraj Ryszard Czarnecki. Do posta dołączył zdjęcia. Na jednym z nich europoseł PiS stoi w towarzystwie m.in. Karola Karskiego i Beaty Gosiewskiej. Wszyscy w dłoniach trzymają pączki.
Zapewne w ten sposób Czarnecki chciał zażartować po raz kolejny z europosłanki Platformy Obywatelskiej Róży Thun. Przypomnijmy, że na początku stycznia Czarnecki nazwał eurodeputowaną PO "szmalcownikiem". Zrobił to po tym, gdy Thun wystąpiła w filmie dokumentalnym francusko-niemieckiej telewizji Arte, w którym mówiła o zagrożeniu autokracją w Polsce.
W środę w Parlamencie Europejskim odbyło się głosowanie. Za odwołaniem Ryszarda Czarneckiego ze stanowiska wiceprzewodniczącego opowiedziało się 447 europosłów, przeciw tylko 196.
