
Naturalne rozjaśnienie włosów pasemkami, czyli tzw. baleyage, kilka lat temu na głowie miała każda albo prawie każda z nas. Czy popularny na Instagramie glitterage ma szansę stać się równie popularny?
REKLAMA
Założeniem baleyagu jest uzyskanie efektu naturalnego rozjaśnienia włosów. Można powiedzieć, że cel glitterage'u, łączącego w sobie słowa glitter (brokat) i baleyage, jest podobny, tyle że włosy rozjaśniamy nie farbą a brokatem, a konkretnie brokatową miksturą o konsystencji żelu! Ten błyszczący insta trend rozpoczęła amerykańska fryzjerka Danielle Wade, która na swoim profilu zamieściła filmik z oryginalnej koloryzacji. To jeden z kolejnych pomysłów stylistki, której Instagram przepełniają niezwykłe pomysły na farbowanie włosów. To prawdziwa skarbnica inspiracji dla fryzurowych freaków!
Glitterage powoli zdobywa Instagram, na którym możemy znaleźć coraz więcej zdjęć z tym hashtagiem. Trendowi nie da odmówić się efektowności – fryzury z błyszczącymi drobinkami przywodzą na myśl bajkowe elfy, syrenki i inne magiczne postacie.
Wszystko wygląda przepięknie, ale każdy kto kiedykolwiek miał styczność z brokatem wie, że jego używanie kończy się tak, że mamy go dosłownie wszędzie, a pozbycie się go z buzi i ubrań wcale nie jest proste. Jeżeli jednak błysk to twoje drugie imię, a świecące drobinki kochasz nad życie ten trend na pewno podbije twoje serce. Glitterage może stać się też hitem wśród bywalców festiwali muzycznych – błyszcząca fryzura będzie kropką nad i dla dopracowanej stylizacji. I pewne jest, że sięgną po niego tylko te odważniejsze z nas.
