To zasmuci wszystkich, którzy kochają Gdynię. Runęła część klifu w Orłowie, nadmorski krajobraz zmieni się bezpowrotnie

I już nie ma ma słynnego gdyńskiego klifu.
I już nie ma ma słynnego gdyńskiego klifu. Fot. Damian Kramski/Agencja Gazeta
Pocztówki z Gdyni chyba będą musiały się trochę zmienić, bo nadmorski krajobraz tego miasta już nigdy nie będzie taki sam. W czwartek osunął się bowiem spory fragment klifu w Orłowie, czyli jednej z najciekawszych atrakcji przyrodniczych w Trójmieście. Na szczęście, nikomu nic się nie stało.

Na plażę w Gdyni Orłowie osunął się spory fragment tamtejszego klifu. Runął on na długości około 40 metrów. Jak mówili obecni na plaży spacerowicze, miejscami wysokość warstwy ziemi, która oderwała się od klifu, sięga nawet trzech metrów. Przez kilka godzin, wezwani na miejsce strażacy sprawdzali, czy pod zwałami ziemi nie znajdują się ludzie. Na szczęście psy nie podjęły tropu i ostatecznie uznano, że pod ziemią nikogo nie było.
Do osunięcia klifu w Gdyni Orłowie doszło wczesny przedpołudniem w czwartek. Z uwagi na to, że nie było świadków samego osunięcia, nie było wiadomo, czy ktoś mógł zostać poszkodowany. Do akcji przeczesywania terenu wysłano cztery zastępy straży oraz Specjalistyczną Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą z psami.
Całkowita długość klifu orłowskiego to około 650 m. Fragment plaży znajdujący się pod nim jest jednym z najbardziej uczęszczanych miejsc w Gdyni. Co jakiś czas małe fragmenty klifu w wyniku naturalnej erozji zsuwają się w dół, ale czwartkowe osuniecie jest największym od lat. Niby wiadomo, że przyroda zrobi swoje, ale i tak żal pięknego widoku.

źródło: Trojmiasto.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...