
Choć zespół Hey zawiesił działalność, to Kasia Nosowska nie pozwala fanom o sobie zapomnieć. W nowej serii zabawnych filmików na Instagramie w prześmiewczy sposób odnosi się do otaczającej nas rzeczywistości. Ostatnimi czasy zabrała się za mistrzowską satyrę z tzw. fit blogerek i trenerek-celebrytek.
– Ewo, obiecuję ci, że po treningach ze mną przytyjesz. Musisz tylko wykonywać precyzyjnie moje wskazówki. Pamiętaj, masz ogromne szanse przy skrupulatności dołączyć do gangu grubasów – tak Kasia Nosowska tłumaczy na Instagramie, co przyniesie jej specjalny "fit trening".
W innych odcinkach Kasia Nosowska przekonuje, że do treningu pod nazwą "Mega turbo kreator opony" potrzebne będą chipsy, ptasie mleczko, oliwa i kanapa. Najważniejszym elementem treningu jest jednak to, by nie przeżuwać jedzenia za szybko. Bo grozi to... spalaniem kalorii podczas jedzenia. Po treningu należy pamiętać o odpowiednim relaksie. Jak to mówi Nosowska, jest to moment, w którym "zawiąże się sadło".
Nosowska wygrywa internety Przypomnijmy, że Kasia Nosowska nie pierwszy raz prześmiewczo tak prześmiewczo komentuje rzeczywistość. W połowie lipca 2017 roku artystka zamieściła pierwszy krótki film z późniejszego cyklu "A ja żem jej powiedziała: Kaśka...". W serii kolejnych filmów Nosowska nie oszczędzała nikogo, w tym siebie.
