
Jak pisze "Newsweek", rekomendowany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego Wojciech B., został przydzielony do ochrony ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, choć jego przeszłość może budzić kontrowersje. Według informacji tygodnika wskazany oficer BOR ma powiązania z oszustem i handlarzem broni z Marsylii.
REKLAMA
Chodzi o Pierre Konrada Dadaka, wysoko postawionego przestępcę. Jednym z jego ochroniarzy, jak możemy przeczytać w "Newsweeku", był w przeszłości oficer BOR, Wojciech B., który obecnie ma zadanie chronić Zbigniewa Ziobrę.
Po raz pierwszy informacja o Wojciechu B. wypłynęła w sprawie Dadaki w 2012 r. Jak podaje "Newsweek": "odrzutowcem należącym do rządu Gambii na biznesowy wyjazd wybrali się Dadak, oficjalny agent zbrojeniowej spółki Bumar, dwaj libańscy biznesmeni, kanadyjski handlarz bronią i dwaj ochroniarze Dadaka – Marek S. (były funkcjonariusz BOR) i Wojciech B. (funkcjonariuszem jest do dziś). Dadak kazał załodze samolotu lądować w Marsylii. Tam na pokład wsiadł jego dobry znajomy: Franck Barresi, jeden z bossów mafii na południowym wybrzeżu Francji. Francuska policja podejrzewała, że Dadak przez swoje spółki prał dla Barresiego brudne pieniądze".
Dadak podejrzewany jest o związki z francuską i rosyjską mafią, pranie pieniędzy i handel bronią z państwami objętymi międzynarodowym zakazem. W 2016 roku polski generał o pseudonimie "Jaro" miał ostrzec ochroniarzy przestępcy o planowanej akcji zatrzymania. Śledztwo w jego sprawie, które wszczęły Europol, Komenda Główna i MSWiA, trwa już drugi rok - podaje "Newsweek".
Postępowanie bez konsekwencji
Jednak pomimo wypłynięcia informacji o locie do Gambii i wszczęcia wewnętrznego postępowania w sprawie oficera BOR, nic konkretnego z tego nie wyniknęło, bo Wojciech B. nie został usunięty ze służby. Na pytania tygodnika odnośnie obecnego ochroniarza Ziobry, SOP dość wymijająco odpowiada o poufności danych swoich pracowników. "SOP mając na uwadze jakość realizacji ustawowych zadań, a także dbałość o bezpieczeństwo danych osobowych zatrudnionych funkcjonariuszy, nie jest uprawniona do przekazywania do wiadomości publicznej informacji dotyczących zakresu i miejsca wykonywanych przez nich zadań" – możemy przeczytać.
Jednak pomimo wypłynięcia informacji o locie do Gambii i wszczęcia wewnętrznego postępowania w sprawie oficera BOR, nic konkretnego z tego nie wyniknęło, bo Wojciech B. nie został usunięty ze służby. Na pytania tygodnika odnośnie obecnego ochroniarza Ziobry, SOP dość wymijająco odpowiada o poufności danych swoich pracowników. "SOP mając na uwadze jakość realizacji ustawowych zadań, a także dbałość o bezpieczeństwo danych osobowych zatrudnionych funkcjonariuszy, nie jest uprawniona do przekazywania do wiadomości publicznej informacji dotyczących zakresu i miejsca wykonywanych przez nich zadań" – możemy przeczytać.
Nienaganna opinia
"Newsweek" uzyskał także odpowiedź z ministerstwa sprawiedliwości. Okazuje się, że przeszłość Wojciecha B. została zbadana pod każdym kątem i nie odnaleziono żadnych wątpliwości co do jego osoby. "Z chwilą, gdy funkcjonariusz, o którego pyta Pan Redaktor, otrzymał zadanie ochrony Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry, Minister zwrócił się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o opinię na jego temat. Otrzymał zapewnienie, że funkcjonariusz spełnia najwyższe kryteria bezpieczeństwa, gwarantuje w pełni profesjonalną ochronę i posiada wieloletnie doświadczenie w pracy w Biurze Ochrony Rządu" – czytamy.
"Newsweek" uzyskał także odpowiedź z ministerstwa sprawiedliwości. Okazuje się, że przeszłość Wojciecha B. została zbadana pod każdym kątem i nie odnaleziono żadnych wątpliwości co do jego osoby. "Z chwilą, gdy funkcjonariusz, o którego pyta Pan Redaktor, otrzymał zadanie ochrony Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry, Minister zwrócił się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o opinię na jego temat. Otrzymał zapewnienie, że funkcjonariusz spełnia najwyższe kryteria bezpieczeństwa, gwarantuje w pełni profesjonalną ochronę i posiada wieloletnie doświadczenie w pracy w Biurze Ochrony Rządu" – czytamy.
W tym roku doszło do przekształcenia BOR w SOR, teraz jest to Służba Ochrony Państwa. Jak pisaliśmy, w nowej służbie zmieniły się m.in. mundury i logo.
źródło: "Newsweek.pl"
