"Miarka się przebrała". Prawica znalazła "narkotykowego" haka na Trzaskowskiego. Polityk PO nie odpuści

Rafał Trzaskowski nie zamierza przemilczeć oskarżeń o zażywanie kokainy. Pozwie Marcina Dziębę do sądu.
Rafał Trzaskowski nie zamierza przemilczeć oskarżeń o zażywanie kokainy. Pozwie Marcina Dziębę do sądu. Fot. Grażyna Marks/Agencja Gazeta
W polskiej przestrzeni publicznej bardzo często przekonujemy się, że dowolne oskarżenia można formułować praktycznie bezkarnie. Tym razem jednak sprawa trafi do sądu. A chodzi o insynuacje pod adresem Rafała Trzaskowskiego ze strony Marcina Dzięby, jego dawnego współpracownika. Według niego kandydat PO na prezydenta stolicy miał w przeszłości zażywać kokainę.

Oskarżenia pod adresem Rafała Trzaskowskiego padły na antenie Telewizji Republika w programie "Rozmowa ściśle jawna" prowadzonym przez Piotra Nisztora. – Razem zażywaliśmy narkotyki. W Brukseli dostęp do narkotyków jest dosyć liberalny. Kokaina jest relatywnie dostępna – takie oskarżenia pod adresem kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta Warszawy padły z ust jego dawnego współpracownika Marcina Dzięby.
Na te oskarżenia, Rafał Trzaskowski zareagował zdecydowanie. – Miarka się przebrała. Dosyć oszczerstw, kwestionujących moją osobistą uczciwość. Spotkamy się z Panem Dziębą w sądzie. Leczenie choroby psychicznej nie uzasadnia tak uporczywego powielania wierutnych kłamstw – napisał na Twitterze polityk PO.
Oskarżeń jest jeszcze więcej. Według Dzięby w Brukseli maiły odbywać się seks-imprezy, a pieniądze na kampanię wyborczą Trzaskowskiego miały pochodzić z nie do końca jasnych źródeł. Nie wiadomo, jak sprawa się zakończy, ale jedno jest pewne: prawica ma używanie, a "złoty chłopiec Platformy" - jak nazywano przed laty Marcina Dziębę - znów ma swoje pięć minut.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...