
Sebastian Jokiel sprzedawał zabawki, ale porzucił tę pracę i zapisał się na teologię. Już na studiach został katechetą w zawodówce. Potrzebny był mężczyzna. I tak już został w tej szkole. Na jego lekcje religii przychodzą nawet niewierzący. – Staram się na różne sposoby do tej młodzieży docierać. Na przykład zabierać ich na wycieczki w góry. Mam też fajną grupę, do której zapisuje się wielu młodych chłopaków wraz z ojcami – "Różaniec rowerowy". Inną dobrą formą dotarcia do młodych jest rozmowa, bycie z nimi w internecie. Nie można tego omijać, demonizować – opowiada Jokiel w rozmowie z naTemat.
ZASADY ZATRUDNIENIA KATECHETY: "Kierowanie do nauczania religii jest zastrzeżone Biskupowi Diecezjalnemu. Ksiądz Proboszcz ma obowiązek przed 31 maja uzgodnić z dyrekcjami szkół ilość etatów i godzin lekcji religii w szkołach znajdujących się na terenie parafii. Do tego czasu należy przesłać do WNK Kurii prośbę o skierowanie dla katechetów zmieniających miejsce zatrudnienia i nowo zatrudnionych. Należy unikać zatrudniania Katechety na etat mniejszy niż 1/2 pensum i przenoszenia do nowej placówki bez ważnej przyczyny. (...) Zwolnienie Katechety następuje po cofnięciu skierowania przez Biskupa Diecezjalnego. 20 maja upływa termin przesyłania wniosków Księży Proboszczów o wszczęcie procedury zwolnienia." Czytaj więcej Fragment "Zasad zatrudniania katechety" ze strony Wydziału Nauki Katolickiej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej
Jest pan zaprzeczeniem stereotypu nudnego katechety.
Czego słucha pan razem z uczniami?
W jaki inny sposób próbuje pan dotrzeć do młodych?
Wow. Jak pan to robi?
Pojawiają się głosy, że dzieci, które nie chodzą na religię albo w ogóle nigdy nie zostały ochrzczone, mogłyby być przez niektórych katechetów piętnowane.
