
Prawo i Sprawiedliwość już wie, jak zatrzymać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy? Jeśli nadal nie będzie działała po myśli rządzących, może stracić kontrolę nad pieniędzmi, które wpłacają jej miliony Polaków? Tego obawia się szefostwo WOŚP, które – wraz z 20 innymi dużymi organizacjami pozarządowymi – ostro reaguje na zmiany w przepisach dotyczących zbiórek publicznych.
Przypomnijmy, że nowelizacja tych przepisów zakłada możliwość zablokowania zbiórki przez ministra spraw wewnętrznych i administracji. Pretekstem do tego może być "niezgodność z zasadami współżycia społecznego", albo naruszenie "ważnego interesu publicznego". Mało tego, jeśli minister nie zaakceptuje nowego celu przeznaczenia środków z trwającej zbiórki, który zaproponuje organizator, będzie mógł sam wskazać inny cel, na który mają być przeznaczone środki. To samo szef MSWiA będzie mógł zrobić, jeśli organizator zbiórki nie wskaże nowego celu.
Aż 30 dużych organizacji pozarządowych wyraża sprzeciw wobec proponowanych zmian. Ich liderzy piszą, że nowe prawo stanowi bezpośrednie zagrożenie m.in. dla finału WOŚP.
Jerzy Owsiak przyznawał, że ma poważne obawy w sprawie nowej ustawy o zbiórkach. Szef WOŚP ostrzegał, że minister spraw wewnętrznych będzie mógł dowolnie zablokować każdą zbiórkę. Odniósł się już do tego aktualny szef MSWiA Joachim Brudziński. – Skoro dzisiaj MSWiA krytykują Owsiak i Międlar to znaczy, że sprawy w Polsce idą w dobrym kierunku – odpowiedział.
Z oświadczenia 30 organizacji pozarządowych
w sprawie WOŚP i zmian w prawie o zbiórkach
