Na jaw wychodzą kulisy wyboru Zdzisława Krasnodębskiego na wiceszefa PE.
Na jaw wychodzą kulisy wyboru Zdzisława Krasnodębskiego na wiceszefa PE. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Ryszarda Czarneckiego na stanowisku wiceszefa Parlamentu Europejskiej zastąpi prof. Zdzisław Krasnodębski – tak zdecydował dzisiaj Parlament Europejski. Jednak wyniki głosowania pokazują, że nie wszyscy europarlamentarzyści wywiązali się z początkowych zapowiedzi poparcia. Jak donosi dziennikarka radia RMF FM, prym w zniechęcaniu do polskiego kandydata mieli wieść europosłowie Platformy Obywatelskiej.

REKLAMA
Wyniki dzisiejszego głosowania w Parlamencie Europejskim pokazują, że mimo początkowej zgody co do poparcia kandydatury konserwatysty i Polaka na stanowisko wiceszefa tej instytucji, głosowanie wcale nie przebiegło po myśli Prawa i Sprawiedliwości. Jak pisze dziennikarka radia RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon, z kuluarowych rozmów wynika, że niektórzy europosłowie Platformy Obywatelskiej mieli namawiać parlamentarzystów z różnych frakcji do głosowania przeciw polskiemu kandydatowi. Pokazywali im tweety Krasnodębskiego, które udowadniałyby tezę o jego faszystowskich poglądach.
Obraz polsko-polskiej wojenki utrzymany został także tym, że prawicowego kandydata bronili nawet socjaliści. Przypomnijmy, że do dzisiejszego głosowania nad nowym wiceszefem PE doszło po tym, jak z funkcji wiceprzewodniczącego odwołano Ryszarda Czarneckiego. Było to spowodowane jego wypowiedzią o Róży Thun, którą porównał on do "szmalcownika".
źródło: RMF FM