
Pan Józef, 60-letni mieszkaniec Tczewa, zamarzł we własnym mieszkaniu – informuje serwis Tetka.pl. Dzień wcześniej jego sąsiadka alarmowała policję o trudnej sytuacji mężczyzny, jednak ta nie podjęła interwencji. Gdy funkcjonariusze przyjechali następnego dnia, było już za późno.
Tczewski dyżurny 26 lutego otrzymał zgłoszenie po godzinie 15:30 odnośnie mężczyzny, który nie daje oznak życia. Było to zgłoszenie od sąsiadów. Interweniujący funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, od sąsiadów dowiedzieli się, że drzwi są zamknięte, a widzieli przez okno mężczyznę, który nie daje oznak życia. W związku z tym policjanci wezwali straż pożarną, która po przybyciu na miejsce otworzyła drzwi. Po wejściu do mieszkania policjanci odnaleźli mężczyznę, który faktycznie nie dawał oznak życia. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.
