
Pan Józef, 60-letni mieszkaniec Tczewa, zamarzł we własnym mieszkaniu – informuje serwis Tetka.pl. Dzień wcześniej jego sąsiadka alarmowała policję o trudnej sytuacji mężczyzny, jednak ta nie podjęła interwencji. Gdy funkcjonariusze przyjechali następnego dnia, było już za późno.
W mieszkaniu na tczewskim Starym Mieście znaleziono zwłoki 60-letniego mężczyzny. Dzień wcześniej, sąsiedzi zaniepokojeni brakiem kontaktu z panem Józefem, zaalarmowali policję i straż miejską. Wiedzieli, że w jego mieszkaniu nie ma dostępu do ciepłej wody ani ogrzewania. Dyżurny odmówił jednak wysłania policyjnego patrolu. Następnego dnia sąsiedzi wspięli się na daszek kamienicy i zajrzeli przez okno. Okazało się, że sąsiad nie żyje.
Dawid Krajewski, komenda powiatowa policji w Tczewie, wypowiedź dla TV Tetka Tczew
Jedna z sąsiadek opublikowała w internecie wpis, w którym zwraca uwagę na opieszałość policji. Jej zdaniem tragedii można było uniknąć, gdyby służby dzień wcześniej zareagowały na zgłoszenie. Sprawę w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci 60-latka bada prokuratura rejonowa w Tczewie. Wyniki sekcji zwłok, która odbyła się w czwartek, będą znane za dwa tygodnie.
źródło: tetka.pl
