Michał Kamiński wyjawił, że jego dziadek w czasie II wojny światowej zabijał szmalcowników.
Michał Kamiński wyjawił, że jego dziadek w czasie II wojny światowej zabijał szmalcowników. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Na szczere wyznanie zdobył się w programie "Kawa na ławę' w TVN24 Michał Kamiński. Polityk opowiedział o dramatycznych wojennych doświadczeniach, jakie stały się udziałem dziadka, który był żołnierzem Armii Krajowej.

REKLAMA
Tematem "Kawy na ławę' był stosunek Polaków do Żydów podczas II wojny światowej i ustawa o IPN, która wywołała konflikt z Izraelem. Szef klubu PSL-UED opowiedział historię swojego dziadka.
– Jestem wnukiem członka plutonu egzekucyjnego komendy dywersji Armii Krajowej. Mój dziadek wykonywał wyroki śmierci w czasie wojny – pierwszy raz chyba o tym mówię publicznie. Mój dziadek wykonywał wyroki śmierci w imieniu komendy dywersji AK na szmalcownikach, na ludziach którzy zabijali Żydów – wyjawił europarlamentarzysta w TVN24. Kamiński porównał wojenne losy Polaków i Żydów. – Chcę wam powiedzieć, że istniała zasadnicza różnica. Polak mógł przeżyć, Żyd nie mógł – powiedział Kamiński.
Szczerze o trudnych doświadczeniach rodzinnych związanych z Żydami opowiedziała też ostatnio Joanna Szczepkowska. Ujawniła antysemickie słowa jej dziadka podczas rodzinnego obiadu. – Za co szanuję Hitlera – to za to, że wymordował Żydów – miał powiedzieć przodek aktorki i – jak się okazało – był to ostatni posiłek, jaki zjadł w rodzinnym domu Szczepkowskiej. 
źródło: TVN24