Jarosław Kret wypowiedział  się na temat relacji z Beatą Tadlą
Jarosław Kret wypowiedział się na temat relacji z Beatą Tadlą Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Jarosław Kret nie odpuszcza i ponownie komentuje, jak wygląda jego relacja z Beatą Tadlą. Pogodynek wypowiedział się dla magazynu "Viva!". Przekonuje pismo, że od kilku lat tworzy udany związek z Beatą Tadlą, ale zaznacza, że oboje dają sobie "dużo swobody".

REKLAMA
– Jesteśmy dorosłymi ludźmi. Od pięciu lat żyję w szczęśliwym związku z Beatą, związku, którego wyjątkowość polega na tym, że dajemy sobie dużo swobody i przestrzeni na prywatność. Jej nie przeszkadza, że mam swoje mieszkanie, mnie nie przeszkadza, że ona ma swój dom. Jej nie przeszkadza, że wyjeżdżam w świat pisać i pracować, mnie nie przeszkadza, że ona chodzi z przyjacielem tańczyć na balu dziennikarzy. Cóż w tym wszystkim dziwnego? Wiem, dla brukowców to dziwny związek – powiedział magazynowi "Viva!" Jarosław Kret.
"Amatorka od PR-u przyprowadziła na 'wywiad' amatora z tabloidu, ten zmanipulował moją wypowiedź (mówiłem, że – jako człowiek telewizji – wszystko w tym programie traktuję zawodowo, a nie emocjonalnie), wymyślono aferę w moim życiu prywatnym" – tak pisał z kolei pogodynek na Facebooku, kiedy w mediach zawrzało od informacji, że porzucił Beatę Tadlę.
Jarosław Kret i Beata Tadla poznali się pracując razem w Telewizji Polskiej. Oboje rozstali się jednak ze stacją. Kret był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polskiej. Współpracę z publicznym nadawcą rozpoczął jako dziennikarz "Teleexpressu". Pogodę zapowiadał od 2002 r. – najpierw na antenie TVP3, później w "Wiadomościach" TVP1. Zwolniona została także Tadla. Oficjalnie dlatego, że zmieniła się koncepcja "Wiadomości", do której dziennikarka – najwidoczniej – nie pasowała.
źródło: "Viva!"