
Andrzej Duda przemawiał na obchodach rocznicowych Marca' 68, czyli antysemickiej nagonki, która doprowadziła do tego, że z Polski wyjechało kilkadziesiąt tysięcy Żydów. Mówił, że Marzec 68' był walką o niepodległość bez cenzury. Poprosił też wypędzonych o wybaczenie. Słowa z przemówienia nie do wszystkich trafiły – wiele osób wznosiło krytyczne okrzyki w trakcie wystąpienia prezydenta.
REKLAMA
Przemówienie prezydenta na Uniwersytecie Warszawskim wpisywało się w pisowską narrację o Marcu' 68 o tym, że za antysemicką nagonkę odpowiadają komuniści a nie Polacy. Mówił o tym wcześniej historyk Jan Żaryn, a także premier Mateusz Morawiecki. Andrzej Duda powiedział, że jako prezydent chce złożyć wyrazy szacunku wszystkim, którzy walczyli o wolność w 1956 i 1968 roku. – Tym, którzy zostali wypędzeni, chcę powiedzieć: wybaczcie! – dodał prezydent.
Przemówienie Andrzeja Dudy było przerywane okrzykami: "hipokryta!". Wznosili je między innymi Obywatele RP, którzy przyszli z białymi różami. Wykrzykiwali jeszcze "Nie ma chleba bez wolności", "konstytucja" i "hańba".
Użytkownik Twittera zwrócił uwagę, że choć publiczność proszono o przerwanie okrzyków, to stały się one jeszcze głośniejsze. Nie zmienił tego nawet fakt, że prezydent podniósł głos. Dalej w tle było słychać "konstytucja!".
Z okazji 50. rocznicy Marca 68' wypowiadał się Mateusz Morawiecki. W podobnym tonie co inni przedstawiciele PiS. – Często dzisiaj słyszymy, że Marzec 68' powinien być naszym powodem do wstydu. Ja uważam, że przede wszystkim Marzec 68' dla Polski, dla Polaków, którzy walczyli o wolność, powinien być powodem do dumy, a nie powodem do wstydu – powiedział polski premier.
