Dzień Kobiet w armii nie był dla nich dobry. Mariusz Błaszczak zlikwidował funkcję pełnomocnika ds. służby kobiet

I już nie ma pełnomocnika ds. wojskowej służby kobiet. Mariusz Błaszczak zlikwidował to stanowisko.
I już nie ma pełnomocnika ds. wojskowej służby kobiet. Mariusz Błaszczak zlikwidował to stanowisko. Fot. Jakub Porzycki/Agencja Gazeta
To się nazywa "prezent" na Dzień Kobiet. Mariusz Błaszczak zlikwidował stanowisko pełnomocnika ds. wojskowej służby kobiet – podaje Onet. Od 8 marca 2016 roku pełniła je płk. Anna Pęzioł-Wójtowicz. A wszystko dzieje się w czasie, gdy nie wyjaśniono przypadków molestowania kobiet w armii.

Pułkownik Anna Pęzioł-Wójtowicz to jedna z najbardziej zaufanych osób poprzedniego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Powołana właśnie przez niego na stanowisko pełnomocniczki ds. wojskowej służby kobiet, miała reprezentować kobiety-żołnierzy, stać na straży ich praw, zajmować się ich problemami i uzgadniać z szefem MON-u ich rozwiązanie.

Pierwszym sprawdzianem dla pełnomocniczki były ujawnione przez dziennikarzy przypadki molestowania kobiet pracujących w armii przez swoich przełożonych. Jednak zaraz po ujawnieniu sprawy pułkownik nie była dostępna dla dziennikarzy. Potem wydała jedynie lakoniczne oświadczenie o "monitorowaniu sytuacji i pozostawaniu w kontakcie z pokrzywdzonymi kobietami". Złożyła tez obietnice spotkania z molestowanymi kobietami. Jednak do takich spotkań nigdy nie doszło.
Przypomnijmy, płk Anna Pęzioł-Wójtowicz została mianowana na rzeczniczkę MON-u przez Antoniego Macierewicza. Za jego rządów nastąpił też błyskawiczny rozwój jej kariery. Awans ze stopnia majora do pułkownika zajął jej tylko pół roku. Pani pułkownik została jednak odwołana przez Mariusza Błaszczaka także z tamtego stanowiska w ramach "sprzątania" po poprzednim szefie MON.

źródło: onet.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...