Środowisko sędziowskie buntuje się przeciwko nominacjom Zbigniewa Ziobry już kolejny raz.
Środowisko sędziowskie buntuje się przeciwko nominacjom Zbigniewa Ziobry już kolejny raz. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Jak ujawniono w piątek, prezes Sądu Okręgowego w Łodzi Dariusz Limiera złożył rezygnację ze stanowiska. Jak uzasadnił w opublikowanym oświadczeniu, robi to, by "zapobiec dalszym podziałom środowiska sędziowskiego".

REKLAMA
Podziały w łódzkim Sądzie Okręgowym miały zaistnieć oczywiście po tym, jak jego sędziowie oficjalnie zakomunikowali, że nie godzą się na nowego prezesa namaszczonego przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę. Dariusz Limiera dał do zrozumienia już pod koniec lutego, że nie wyklucza rezygnacji, gdyż nie akceptuje go środowisko sędziowskie. Teraz rezygnacja stała się faktem.

Oświadczenie sędziego Limiery

Zdecydowałem się zrezygnować z funkcji Prezesa Sądu Okręgowego w Łodzi, chcąc zapobiec dalszym podziałom środowiska sędziowskiego w okręgu SO w Łodzi oraz wobec braku wsparcia ze strony tego środowiska. Nie mogę także zaakceptować form i metod działania niektórych sędziów.

Mam nadzieję, że moja rezygnacja uspokoi nastroje i emocje wśród sędziów oraz umożliwi normalne funkcjonowanie mojemu następcy. Pragnę również serdecznie podziękować wszystkim, którzy wspierali mnie w tej trudnej misji.

Takim tonem oświadczenia Limiery są zdziwieni sędziowie. Jeden z nich skomentował sprawę dla portalu Onet.pl – Powiem szczerze, jestem skonfundowany i dość przykro zaskoczony – powiedział Grzegorz Gała.
– Wydawało mi się, że sędzia Limiera zrozumiał, że nasz sprzeciw nie był wymierzony personalnie w jego osobę, a był obroną zasad, których nie powinno się łamać. Tyle że, sądząc po tonie i treści jego oświadczenia, mam poważne wątpliwości, czy pan sędzia konieczność obrony tych zasad zrozumiał – dodał.
Chodzi oczywiście o przyjęcie stanowiska po odwołanym w trakcie kadencji prezesie. Jak dodaje Gała, rezygnacja z funkcji prezesa będzie sygnałem dla ewentualnych następców. W naTemat.pl pisaliśmy o tym, że nowe nominacje Zbigniewa Ziobry często rodzą bunty w środowisku sędziowskim.
źródło: Onet.pl