Szef polskiej policji przyznaje, że w sprawie Tomasza Komendy mogło dojść do zaniedbań ze strony policji.
Szef polskiej policji przyznaje, że w sprawie Tomasza Komendy mogło dojść do zaniedbań ze strony policji. Fot. Krzysztof Ćwik/Agencja Gazeta

Szef polskiej policji nadinspektor Jarosław Szymczyk w rozmowie z Radiem Zet przyznał, że w sprawie Tomasza Komendy winę mogą ponosić nie tylko prokuratorzy, sędziowie i biegli, ale również policja. Zapowiada gruntowne sprawdzenie okoliczności śledztwa z 1997 roku.

REKLAMA
Sprawa Tomasza Komendy nabiera nowego tempa. Oprócz rozpatrzenia jej przez Sąd Najwyższy, który może ostatecznie oczyścić z zarzutów bohatera tej wstrząsającej historii, śledztwo w kwestii przebiegu sprawy wszczęła policja i prokuratura. Jednak już teraz, szef polskiej policji nie ma dobrego zdania na temat tego, co w tej sprawie działo się od 1997 roku.
– Wiele wskazuje na to, że były kardynalne błędy w śledztwie dotyczącym Tomasza Komendy – powiedział w rozmowie w Radiu Zet Komendant Główny Policji nadinsp. Jarosław Szymczyk. Nie wykluczył także, że 18 lat temu mogło też dojść do celowego działania, które doprowadziło do skazania prawdopodobnie niewinnego mężczyzny za gwałt i morderstwo na 15-letniej Małgosi Kwiatkowskiej. – Dzisiaj są to tylko hipotezy.To postępowanie jest wszczęte, żeby obiektywnie wyjaśnić te zaniedbania, błędy, być może celowe działania – powiedział komendant główny policji.
Nadinspektor Szymczyk zadeklarował także, że będzie czuwał nad tym, aby osoby winne ewentualnych zaniedbań poniosły odpowiedzialność. Jest gotowy także przeprosić za to, co stało się w tej sprawie. – Ja dziś jako komendant główny policji reprezentuję tę formację i przyjmuję często gratulacje za fantastyczną pracę policjantów, ale mam też świadomość tego, że zdarzają się błędy i za te błędy należy przepraszać, i nigdy od tego nie uciekałem – powiedział.
źródło: radiozet.pl