Prokuratura uznała, że materiał dowodowy nie daje podstaw do skierowania aktu oskarżenia w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci Igora Stachowiaka.
Prokuratura uznała, że materiał dowodowy nie daje podstaw do skierowania aktu oskarżenia w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci Igora Stachowiaka. Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta
Reklama.
Mężczyźni odpowiedzą wyłącznie za przekroczenie uprawnień oraz fizyczne i psychiczne znęcanie się nad 25-latkiem. Oskarżeni – Adam W., Łukasz R., Paweł P. i Paweł G. – nie przyznali się do winy. Grozi im do pięciu lat więzienia.
Czym jest wspomniane przez prokuraturę "excited delirium"? – Z "excited delirium" mamy do czynienia w przypadku osób będących w stanie delirium, czyli zaburzeń świadomości, którym towarzyszą halucynacje czy omamy wzrokowe, uniemożliwiające prawidłowy odbiór rzeczywistości. Zwykle takim stanom towarzyszą napady agresji, choć wcale nie muszą pojawić się u każdego – powiedział w rozmowie z portalem NJ.com dr Vincent J. M. Di Maio, jeden z najbardziej znanych patologów sądowych w USA.
"Excited delirium" czy zbyt duża przemoc?
Ekspert wyjaśnia, że osoby będące w stanie "excited delirium" zdają się nie odczuwać bólu, ale odczuwają przypływ ogromnej siły. – Pacjentom, w przypadku których można mówić o "excited delirium", często wydaje się, że posiadają nadprzyrodzone siły, mogą dosłownie "przenosić góry" – podczas rażenia ich paralizatorem lub używania w stosunku do nich siły fizycznej – zdają się być obojętni na ciosy i ich nie odczuwać – dodawał specjalista.
Dziennikarz Wojciech Bojanowski ujawnił, w jaki sposób wyglądało zatrzymanie Igora Stachowiaka, o którym mówiła cała Polska. Wrocławscy policjanci najpierw pomylili go z poszukiwanym Mariuszem Frontczakiem – dopiero później okazało się, że Stachowiak był także poszukiwany. Następnie przewieźli 25-latka na komisariat, gdzie torturowali go paralizatorem. Ponadto, mężczyzna był duszony przez stróżów prawa. Po kilku godzinach tortur zmarł. O kulisach zatrzymania Stachowiaka wspominał także jego ojciec.
źródło: Onet.pl, NJ.com