
Przed wrocławskim sądem właśnie stanęła dwójka byłych funkcjonariuszy policji, którzy w 2015 roku interweniowali wobec staruszki podejrzanej o próbę kradzieży serka w Biedronce. Lidia S. i Piotr mieli przekroczyć uprawnienia i zastosować środki nieadekwatne do zachowania kobiety. Staruszka została poszarpana, dwukrotnie uderzona i zakuta w kajdanki. Byłym funkcjonariuszom grozi teraz nawet trzyletni pobyt za kratami.
REKLAMA
Na opublikowanym niemal dwa lata temu nagraniu cała Polska zobaczyła, jak funkcjonariuszka Lidia S. zakłada rękawiczki, a następnie uderza i szarpie starszą kobietę. W tym samym czasie 82-latkę przytrzymywał Piotr L. Potem policjanci rzucili kobietę na ścianę i skuli w kajdanki.
Prokuratura ustaliła, że 82-letnia została dwukrotnie uderzona ręką, była też szarpana. W efekcie Lidia S. i Piotr L. otrzymali zarzuty przekroczenia uprawnień. Oboje nie przyznali się do winy. Twierdzą, że to staruszka zachowywała się agresywnie wobec nich.
Lokalne wrocławski media informują, że staruszka nie pozwoliła się wylegitymować. Była rzekomo opryskliwa i wulgarna. Sami policjanci twierdzili, że seniorka biła, kopała i pluła. 82-latka podobno rzuciła w policjantkę serkiem, który – podobnie jak ogórek – chciała ukraść. Te zachowania trudno jednak zauważyć na nagraniu, które obiegło cały kraj.
To nie pierwszy raz, kiedy wrocławska policja zostaje oskarżona o przekroczenie uprawnień. Wystarczy chociażby wspomnieć o głośnej sprawie śmierci Igora Stachowiaka. Ona również miała miejsce we Wrocławiu, gdzie na jednym z komisariatów ten młody mężczyzna był torturowany przez policjantów w toalecie.
źródło: "Gazeta Wrocławska"
