Kamil Stoch podczas czwartkowych kwalifikacji w Planicy.
Kamil Stoch podczas czwartkowych kwalifikacji w Planicy. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Za nami czwartkowe kwalifikacje w Planicy. Były pełne emocji, ale obok tych wyjątkowo pozytywnych i sportowych, nie zabrakło także tych negatywnych, wynikających z dziwnych zachowań sędziów. Gwiazdą pierwszego dnia rywalizacji był Gregor Schlierenzauer, który zbliżył się do rekordu świata. Jednak część zawodników musiała skakać w gorszych warunkach, co mocno odbiło się na wynikach. Poszkodowany był też Kamil Stoch.

REKLAMA
Johann Andre Forfang został zwycięzcą kwalifikacji. Awans zdobyło pięciu Polaków. Osiągnąć go nie udało się Piotrowi Żyle. Gregor Schlierenzauer w kwalifikacjach do piątkowego konkursu, dzięki sprzyjającym warunkom, poszybował tymczasem na odległość aż 253,5 m. Nie wyrównał jednak do rekordu świata Stefana Krafta, ponieważ przy samym lądowaniu podparł się. Po tym skoku wiatr osłab i zmienił kierunek, ale... sędziowie nic sobie z tego nie zrobili. Dlatego czołówka skakała z niższych belek, osiągając przeciętne wyniki. Lider PŚ Kamil Stoch skoczył 226,5 m i zdobył ósme miejsce.
"Lekki absurd. Patrzę na pdf z wyniki i rekord skoczni nadal należy do Stocha – 251,5 metra, ale Schlierenzauerowi zaliczyli nową życiówkę – 253,5 metra" – napisał na Twitterze dziennikarz sportowy Piotr Majchrzak. Pamiętajmy jednak, że Kamil Stoch już w Vikersund zapewnił sobie triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Jak Stoch wypadnie w kolejnych sezonach?
Były trener polskich skoczków Łukasz Kruczek przekonuje, że Kamil Stoch nie będzie miał problemu z motywacją w kolejnych sezonach. – Dla Kamila każde kolejne zawody, szczególnie te udane, to dawka endorfin, których szuka w skokach. On się tym bawi, choć oczywiście ciężko pracuje. Medale i puchary są ważne, ale on przede wszystkim dobrze się czuje na skoczni – stwierdził szkoleniowiec reprezentacji Włoch w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Przypomnijmy, że to pod okiem Kruczka Stoch zdobył dwa złote medale olimpijskie, a ponadto Kryształową Kulę w 2014 roku. Kruczek entuzjastycznie wypowiada się na temat formy polskiego zawodnika. Jest przekonany, że Polak życiową formę Stoch wypracował właśnie w dobiegającym ku końcowi sezonie 2017/2018. – Czasem lekko go skrzywi w powietrzu, ale to wszystko. U niego nie ma lawiny błędów, jak u innych. Siła, którą wkłada w skok na progu, jest trochę słabsza, niż jego możliwości i to wszystko – przekonywał Kruczek.
O co chodzi z "Planica 7"?
Planica 7 jest nowym cyklem w Pucharze Świata. Już od roku w Planicy liczy się każdy skok. Sportowiec, który zgromadzi najwięcej punktów we wszystkich siedmiu finałowych skokach tego sezonu, zarobi dodatkowo 20 tys. franków szwajcarskich. Do cyklu liczą się więc występy w kwalifikacjach, a także we wszystkich konkursach.