Ksiądz jednej z warszawskich parafii ostrzega, że palemki kupione od handlarzy przed bramą kościoła nie przyjmują wody święconej.
Ksiądz jednej z warszawskich parafii ostrzega, że palemki kupione od handlarzy przed bramą kościoła nie przyjmują wody święconej. Fot. Sebastian Adamus / Agencja Gazeta

Wygląda na to, że wielkie znaczenie ma to, z jaką palemką wejdzie się do kościoła w Niedzielę Palmową. Ksiądz w jednej z warszawskich parafii ostrzega, że palmy kupione od handlarzy przed parafią "nie przyjmują wody święconej".

REKLAMA
Niedziela Palmowa to ostatnia niedziela przed świętami wielkanocnymi, gdy zgodnie z tradycją ludzie idą do kościoła z palemką, która zostaje poświęcona. Palemki mogą być różne – małe, duże, w tradycyjnym kształcie lub bardziej rozbudowane. Istotne jest to, że mają być poświęcone na pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy.
Czy jednak rzeczywiście wszystkie? Okazuje się, że nie! W parafii i sanktuarium Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Al. Stanów Zjednoczonych w Warszawie proboszcz ostrzega, że tylko palemki kupione w obrębie parafii są dobre, a te, które kupi się od handlarzy poza ogrodzeniem parafii, nie przyjmują wody święconej. To nie żart, o tym cudzie niebywałym ksiądz proboszcz informuje oficjalnie w ogłoszeniach parafialnych. Niestety nie wyjaśnił, dlaczego tak się dzieje. Prosi tylko, żeby zaopatrywać się w palemki przed kościołem i unikać handlarzy, którzy - bazując na ludzkiej naiwności - napychają swoją kabzę.