
Reklama.
W więzieniu odsiedział już 19 lat. Został skazany 8 września 1999 roku i wiele wskazuje na to, że była to pomyłka sądu. Arkadiusz Kraska miał alibi, zeznania świadków jakoby widzących go na miejscu zbrodni zostały w trakcie procesu odwołane. Ci, którzy go znają, są przekonani, że choć nie był kryształowo uczciwym człowiekiem i zdarzały mu się np. kradzieże, to nie byłby zdolny do zabójstwa, choćby nieumyślnego. W jego winę nie wierzy rodzina ofiar i prokurator Bogusława Barbara Zapaśnik, która początkowo badała tę sprawę. Później została od niej osunięta, zdaniem rodziny Kraski, właśnie dlatego, że wątpiła w winę oskarżonego – opisuje portal Onet.
Na Facebooku działa nawet profil "Jestem niewinny - Arkadiusz Kraska" prowadzony przez bliskich skazanego.
Rodzina skazanego i on sam nie chcą ułaskawienia. Walczą o to, żeby sąd uznał go za niewinnego, bo sami o niewinności Arkadiusza Kraski są przekonani. Wszystko to przypomina sprawę Tomasza Komendy, który - wszystko na to wskazuje - niesłusznie skazany za brutalny gwałt i morderstwo odsiedział w więzieniu 18 lat. Finał tej historii, czyli wyjście Tomasza Komendy na wolność, daje nadzieję rodzinie Arkadiusza Kraski, że i jego sprawa zakończy się dla niego pomyślnie.
źródło: onet.pl