
Aktorka porno Stormy Daniels, która utrzymuje, że miała romans z Donaldem Trumpem, ujawniła na łamach telewizyjnego programu "60 Minutes" szczegóły swojej domniemanej relacji z prezydentem USA. Opowiedziała też o spotkaniu, podczas którego miała uprawiać z nim seks.
REKLAMA
Miała poznać go podczas charytatywnego turnieju golfowego w Lake Tahoe. Daniels przyznała też, że Trump miał dostawać od niej klapsy magazynem z nim samym na okładce. Wtedy miał się otworzyć i nawiązać znajomość z aktorką. Porównywał ją do córki Ivanki. Miał też powiedzieć Daniels, by nie martwiła się o jego żonę Melanię, gdyż – jak twierdził – spali już wtedy w osobnych łóżkach.
Stosunek 27-letniej aktorki z 60-letnim Trumpem miał według jej relacji odbyć się bez zabezpieczenia, w apartamencie milionera. Wcześniej twierdziła, że uprawiała z nim seks, bo ten obiecał jej pracę w telewizji. Miał nie być dla niej atrakcyjny. Przeciwnie Daniels dla Trumpa: miał wydzwaniać i nalegać na kolejne spotkanie, do tego jednak nigdy nie doszło. Daniels opowiedziała też o sytuacji na parkingu. Miał podejść do niej nieznajomy mężczyzna i zacząć jej grozić, nakazując milczenie ws. romansu. – Masz piękną córeczkę. Byłoby szkoda, gdyby coś przytrafiło się jej mamie – miał powiedzieć. Donald Trump na razie nie odniósł się do wydarzeń opisywanych przez aktorkę.
Stormy Daniels to 38-letnia gwiazda filmów dla dorosłych. Twierdzi, że miała romans z Donaldem Trumpem, ale dostała przed wyborami pieniądze w zamian za milczenie. Zatrudniła prawnika, która ma ją uwolnić od klauzuli milczenia.
źródło:" The Independent"