Ksiądz z Gryfic miał zbesztać kobietę podczas spowiedzi. "Wynoś się, idź sobie, ty głupia babo!"

Ksiądz z Gryfic krzyczał na parafianki. Jedną z nich wyrzucił z kościoła.
Ksiądz z Gryfic krzyczał na parafianki. Jedną z nich wyrzucił z kościoła. Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta
Na fanpage'u Info Szczecin pojawiła się informacja o księdzu z Gryfic, który wygonił jedną z wiernych z budynku parafii. Duchowny krzyczał: "Wynoś się z kościoła, spadaj, idź sobie, ty głupia babo!". O wszystkim poinformowała parafianka, która wraz z matką została zbesztana przez duchownego podczas spowiedzi.

– Po wymienieniu swoich grzechów – wiele ich nie było – ksiądz zaczął mnie rugać, że rzadko chodzę do kościoła. Jego wypowiedzi były z każdą chwilą coraz bardziej nerwowe, a ton głosu coraz bardziej donośny. W pewnym momencie zaczął na mnie krzyczeć, że po co przychodzę do spowiedzi, skoro jestem nieszczera? – relacjonowała Info Szczecin parafianka. – Nie zabiłam nikogo ani nie okradłam, a zostałam potraktowana tak, że w pierwszym momencie aż mnie zatkało. Kiedy grzecznie zwróciłam księdzu uwagę, żeby nie podnosił na mnie głosu, wpadł w jeszcze większy szał. Gdyby nie to, że rozmawialiśmy w konfesjonale, pewnie by mnie uderzył! – dodawała kobieta na temat księdza z Gryfic.
Katoliczka przedstawiła także historię swojej matki, która została jeszcze gorzej potraktowana przez kapłana. – Ksiądz proboszcz również zaczął ją rugać, jakby popełniła największy grzech. Z opowieści mamy wynika, że zapytał ją, dlaczego tak rzadko chodzi do spowiedzi (ostatnio była przed Bożym Narodzeniem). Kiedy mama stwierdziła, że nie czuje takiej potrzeby, żeby chodzić częściej, to zaczął na nią krzyczeć: "skoro tak tak, to po co tutaj przychodzi?!" Mamę zatkało! Zaczął jeszcze bardziej na mamę krzyczeć. Mama stwierdziła, że sobie nie życzy, żeby ksiądz na nią krzyczał. W tym momencie proboszcz rzucił do niej: "Wynoś się z kościoła! Spadaj! Idź sobie, ty głupia babo!" – zdradziła wierna.

Takie karygodne zachowanie księdza nie jest rzeczą odosobnioną. Duchowni często zachowują się, jak gdyby byli bezkarni, zwłaszcza kiedy sprawują pieczę nad wiejskimi parafiami. O pogardliwym zachowaniu kapłanów pisała także w "Oślicy Balaama" siostra Małgorzata Borkowska.

Zadzwoniliśmy do ks. z Kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gryficach. Nie chciał jednak z nami rozmawiać, stwierdzając jedynie, że "sprawa spowiedzi jest naciągana".

źródło: Info Szczecin
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...