
Prezydent Andrzej Duda oraz minister obrony Mariusz Błaszczak odwiedzili w poniedziałek polskich żołnierzy służących w misji NATO w Afganistanie. W tego typu sytuacjach bezpieczeństwo głowy państwa jest celem nadrzędnym. Aby prezydentowi nic się nie stało, żołnierze zaopatrzyli go w … lokalizator GPS.
REKLAMA
Jeżeli tylko wybiera się w niebezpieczne rejony, Andrzej Duda zawsze ma przy sobie urządzenie GPS doczepiane do paska. Pozwala ono określić ochronie prezydenta, w jakim miejscu znajduje się Andrzej Duda. Nie inaczej było podczas jego ostatniej wizyty w Afganistanie.
Przypomnijmy, że Duda ogłosił w Afganistanie chęć zwiększenia polskiego kontyngentu o kolejnych 50 żołnierzy. Obecnie w bazie Bagram znajduje się 250 żołnierzy, ale jeszcze do końca roku ma to ulec zmianie. Jest to kolejny ruch ze strony władzy, która już w 2016 roku, czyli pół roku po wygraniu wyborów parlamentarnych przez PiS, postanowiła zwiększyć ilość żołnierzy z liczby 200 do 250.
Selfie w Afganistanie
Wizytę prezydenta szeroko komentowano w internecie ze względu na jego selfie z żołnierzami. Internauci nie powstrzymywali się od złośliwości. "Pojechał z kolegą do Afganistanu natrzaskać selfików. Jessica Mercedes polskiej polityki". Inny pisał: "Smart telefon i Duda. Kto z tych 2 mądrzejszy?". Szczególnym powodzeniem cieszyło się zdjęcie, na którym prezydent je posiłek ukryty za workami.
Wizytę prezydenta szeroko komentowano w internecie ze względu na jego selfie z żołnierzami. Internauci nie powstrzymywali się od złośliwości. "Pojechał z kolegą do Afganistanu natrzaskać selfików. Jessica Mercedes polskiej polityki". Inny pisał: "Smart telefon i Duda. Kto z tych 2 mądrzejszy?". Szczególnym powodzeniem cieszyło się zdjęcie, na którym prezydent je posiłek ukryty za workami.
źródło: "fakt.pl"
