
Wydawało się, że po zeszłorocznej aferze rodzinnej rozdmuchiwanej w mediach, kariera kochających siłownię Deynn i Majewskiego zostanie na zawsze pogrzebana. Celebryci jednak nie poddają się i od kilku dni próbują wrócić do social mediów. Zważywszy na fakt, że dotychczasowe kontrakty zostały pozrywane, trudno się dziwić, że chcą zawalczyć o dawną popularność. Czy uda im się wrócić na szczyt?
REKLAMA
Rodzinna afera Deynn odbiła się w mediach szerokim echem, opowieść jej siostry zdradzająca szczegóły zachowania blogerki i jej narzeczonego podzieliły fanów. Część broniła celebryckiej pary, ale wielu się od nich odwróciło, czego efektem była nie tylko utrata obserwujących, ale również kontraktów reklamowych, pozwalających parze na prowadzenie życia na wysokim poziomie.
Deynn i Majewski chcą wrócić do dawnego życia
W połowie stycznia Deynn i Majewski oświadczyli, że znikają z Instagrama i faktycznie – od połowy stycznia nie wrzucali ani zdjęć, ani Instastory. W pewnym momencie w mediach pojawiły się plotki na temat ich rozstania, ale wydaje się, że były mocno przesadzone. Pod koniec marca Deynn i Majewski zaczęli nieśmiało wracać do mediów społecznościowych. Najpierw starali się ocieplić wizerunek wrzucając słodkie zdjęcia swojego psa na jego instagramowy profil. Strategia chyba nie do końca zadziałała. Pies ma co prawda niemal 90 tysięcy obserwujących, ale czym jest ta liczba przy ponad milionowej grupie followersów Deynn.
W połowie stycznia Deynn i Majewski oświadczyli, że znikają z Instagrama i faktycznie – od połowy stycznia nie wrzucali ani zdjęć, ani Instastory. W pewnym momencie w mediach pojawiły się plotki na temat ich rozstania, ale wydaje się, że były mocno przesadzone. Pod koniec marca Deynn i Majewski zaczęli nieśmiało wracać do mediów społecznościowych. Najpierw starali się ocieplić wizerunek wrzucając słodkie zdjęcia swojego psa na jego instagramowy profil. Strategia chyba nie do końca zadziałała. Pies ma co prawda niemal 90 tysięcy obserwujących, ale czym jest ta liczba przy ponad milionowej grupie followersów Deynn.
Pod koniec marca Deynn stała się bohaterką kolejnej afery. Tym razem to koleżanki oskarżały ją o niezwracanie pieniędzy. Jak czytamy w portalach rozrywkowych - jedna z nich pokryła koszty lustra zniszczonego przez blogerkę, która nie poczuwała się do zwrócenia pieniędzy, sugerując że to nie problem, aby koleżanka wyciągnęła niezbędną kwotę od rodziców. Inna przyjaciółka twierdzi, że pożyczyła parze swój samochód, a ci "odwdzięczyli się" przekraczaniem prędkości, za które mandaty trafiły do właścicielki auta.
Para zdecydowała się na nowy start w USA
Deynn i Majewski zaistniałymi sytuacjami chyba za bardzo się nie przejmują i zachowują się jak gdyby temat w ogóle nie istniał. 28 marca wrócili na Insta po ponad 2-miesięcznej przerwie, postując zdjęcia z podróży do Ameryki, bez żadnego komentarza i odwołania do ostatnich kontrowersji. Pod zdjęciami na profilu Deynn można znaleźć hejty i komentarze pełne zdziwienia "Nie wstyd wam wracać?", "To chyba jakiś żart", ale również sporą ilość pozytywnych reakcji. Fani nie kryją radości z powrotu ukochanej celebrytki - "Wreszcie wróciłaś", "Czekałam od stycznia", "Tak bardzo tęskniłam" to tylko kilka z masy komentarzy, które znajdziemy na Instagramie. Podobnie sytuacja wygląda pod postem Majewskiego.
Deynn i Majewski zaistniałymi sytuacjami chyba za bardzo się nie przejmują i zachowują się jak gdyby temat w ogóle nie istniał. 28 marca wrócili na Insta po ponad 2-miesięcznej przerwie, postując zdjęcia z podróży do Ameryki, bez żadnego komentarza i odwołania do ostatnich kontrowersji. Pod zdjęciami na profilu Deynn można znaleźć hejty i komentarze pełne zdziwienia "Nie wstyd wam wracać?", "To chyba jakiś żart", ale również sporą ilość pozytywnych reakcji. Fani nie kryją radości z powrotu ukochanej celebrytki - "Wreszcie wróciłaś", "Czekałam od stycznia", "Tak bardzo tęskniłam" to tylko kilka z masy komentarzy, które znajdziemy na Instagramie. Podobnie sytuacja wygląda pod postem Majewskiego.
Pozytywne reakcje fanów pokazują, że para wciąż ma szansę powrócić do dawnych czasów świetności, a wszystkie błędy mogą zostać im wybaczone. Ciekawe czy Deynn i Majewski odniosą się do ostatnich problemów – być może zwykłe przeprosiny albo chociaż kulturalny komentarz wystarczyłyby, aby cała afera została zapomniana. Jak na razie nic nie wskazuje jednak na to, aby para w jakikolwiek sposób chciała odnieść się do tematu, a ich instastory przedstawiają, dobrze już znane, ulubione czynności celebrytów – chodzenie na siłownię i pokazywanie drogich samochodów.
