W okolicach Czarnkowa doszło do napadu na sklep. Obecnie trwa obława policyjna.
W okolicach Czarnkowa doszło do napadu na sklep. Obecnie trwa obława policyjna. Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

Do dramatycznych wydarzeń doszło w okolicy Czarnkowa w woj. wielkopolskim. Mężczyzna napadł na sklep uzbrojony w siekierę i ukradł ok. 5-6 tys. zł. Następnie uciekł do pobliskiego lasu. W akcji poszukiwawczej bierze udział kilkudziesięciu policjantów. Zaangażowano również śmigłowiec.

REKLAMA
Mieszkańcy miejscowości Osuch na obrzeżach Czarnkowa długo nie zapomną wydarzeń z Wielkiego Piątku. Według doniesień mł. asp. Karoliny Górznej-Kustra, dramat rozpoczął się o godz. 16:00.
– Do sklepu wtargnął młody, ok. 25-letni mężczyzna uzbrojony w siekierę. Mężczyzna ma ok. 165 cm wzrostu, jest krępej budowy ciała, ma ciemną karnację i ciemne krótkie włosy. Był ubrany w szarą bluzę i szare spodnie. Na twarzy miał zaciągnięty szalik i kaptur na głowie – powiedziała oficer prasowa KPP w Czarnkowie.
Zamaskowany mężczyzna grożąc ekspedientce siekierą wymusił od niej ok. 5-6 tys. zł. – Po napadzie mężczyzna uciekł z pieniędzmi do pobliskiego lasu. Do poszukiwania mężczyzny użyto m.in. policyjnego śmigłowca i psa tropiącego. Łącznie mężczyzny poszukuje kilkudziesięciu funkcjonariuszy, w tym dwie drużyny z Poznania - powiedziała Górzna-Kustra.
Napad na kantor
Pisaliśmy ostatnio o innym dramatycznym napadzie, który miał miejsce w Piszu. Gdy właściciel kantoru probował wsiąść do samochodu z plecakiem pełnym pieniędzy, nagle pojawili się bandyci. Mężczyzna został uderzony w twarz i zabrano mu plecak.
Trzej zamaskowani bandyci szybko wskoczyli do auta i odjechali. Właściciel kantoru zdążył jeszcze oddać w ich stronę trzy stały. Udało mu się zbić tylną szybę w aucie. Policja do późnych godzin nocnych organizowała obławę, ale napastników nie schwytano.
źródło: "polsatnews.pl"