
Kazimierz Ujazdowskim kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Wrocławia – ogłosił Grzegorz Schetyna. Ale jego decyzja – wbrew wcześniejszym krokom lokalnych działaczy partii – nie wszystkim się spodobała. Nie rozumieją jej nie tylko posłowie PO, Nowoczesnej, ale i PiS. – Dla wyborców, którzy nastawieni są bardziej na prawo, Ujazdowski jest dezerterem z obozu konserwatywnego. Dla wyborców lewicowych to jest zgniły konserwatysta. Dla ludzi środka – to człowiek mało wiarygodny, bo był już w różnych partiach. I tak skacze z kwiatka na kwiatka. Więc nie wiem, dla kogo jest to oferta. Ale to już zmartwienie Ujazdowskiego i Schetyny – mówi nam Jacek Świat, poseł PiS z Wrocławia.
Lokalny głos i głos lidera
Już w czerwcu zeszłego roku profesor Alicję Chybicką ogłoszono kandydatką Platformy Obywatelskiej na prezydenta Wrocławia. Już wtedy wiadomo było, że obecny włodarz miasta (rządzi nim od 2002 roku) Rafał Dutkiewicz nie będzie ubiegał się o reelekcję. Według sondaży, Chybicka miała dużo większe szanse na zwycięstwo niż np. kandydatka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka.
Myślę, że to, co w tej chwili robi Schetyna, to próba stawiania kogoś przed faktem dokonanym. Sama sytuacja budzi mój niesmak, nie tak się postępuje z kobietami. I sądzę, że Schetyna bardzo nieelegancko postąpił z panią profesor Alicją Chybicką. Trzeba być słoniem w składzie porcelany, by o prezydencie Wrocławia mówić w Warszawie.
"Religijny fundamentalista"
Ale nie cichną głosy, że Ujazdowski to człowiek z PiS, przywiązany do religii i ambony, "homofob", "zagorzały antyaborcjonista", który jawnie sprzeciwiał się chociażby organizacji Marszu Równości. To wytyka dziś Platformie Obywatelskiej wielu internautów. O tym głośno mówił opozycjonista i mieszkaniec Wrocławia – Władysław Frasyniuk. – Ujazdowski to narodowo-katolicka frakcja PiS. Potrzebujemy człowieka, który z mieszkańcami Wrocławia nie będzie się komunikował za pomocą kościelnej ambony – stwierdził Frasyniuk w rozmowie z dziennikarzami "Gazety Wyborczej".
"Facet z PiS"
Dlaczego Schetyna zdecydował się poprzeć Ujazdowskiego? – pytam posłankę PO. – Kazimierz Ujazdowski był w PiS, wyszedł i głośno powiedział "dosyć". Ja uważam, że trzeba dać szansę panu Ujazdowskiemu. Szczególnie, że to nie jest człowiek, który się nie zna na polityce, to jest człowiek który był ministrem, ma obycie – słyszę od posłanki PO. Ale, czy nie brakuje mu doświadczenia w polityce lokalnej? – Bogdan Zdrojewski, były minister kultury, był prezydentem Wrocławia. Po nim Rafał Dutkiewicz i Europejska Stolica Kultury. No, pasuje ten Ujazdowski. Po prostu pasuje, chociaż jest kontrowersyjny i wszyscy się boją, bo to jednak facet z PiS. A jak zdradzi? A jak oszuka? – mogą niektórzy pytać. Ja bym to po prostu zostawiła i zobaczyła, co się będzie działo – dodaje posłanka z Wrocławia.
Nadzieja PO?
"Europoseł, twardy ideolog prawicy KM Ujazdowski został kolejnym kandydatem PO na prezydenta Wrocławia. Protestował przeciwko premierze 'Śmierci i dziewczynie'. Zwolennik zakazu aborcji. W Europarlamencie głosował za 'leczeniem homoseksualizmu'. Dla PO dobry kandydat dla Wrocławia – nie!" – oburzył się na Twitterze Krzysztof Mieszkowski, poseł Nowoczesnej.
