"Fu***ing polish people". Przedstawicielka Wizz Air miała zwyzywać Polkę na lotnisku w Liverpoolu

Skandal na lotnisku w Liverpoolu. Pracownice linii lotniczych Wizzair zwyzywały Polkę.
Skandal na lotnisku w Liverpoolu. Pracownice linii lotniczych Wizzair zwyzywały Polkę. Fot. Jakub Orzechowski/Agencja Gazeta
To nie był miły początek podróży dla Polki i jej dwójki małych dzieci, która chciała polecieć z Liverpoolu do Gdańska tanimi liniami Wizz Air. Przez sprzeczne informacje została najpierw odprawiona, ale potem musiała zawrócić. Polka twierdzi, że pracownica linii lotniczych zwyzywała ją przed wejściem na pokład.

Cała sytuacja zaczęła się na lotnisku w Liverpoolu. – Miałam lecieć do Gdańska z dwójką moich dzieci: 7-latkiem, oraz 4-miesięcznym niemowlakiem. Wizyta w Polsce była o tyle ważna, że obejmowała wizytę u specjalisty z młodszym synem – tak o początku tej niemiłej historii, polskiemu portalowi polishexpress.co.uk opowiada poszkodowana kobieta. Co prawda, starszy chłopiec nie miał ważnego paszportu, jednak po telefonicznej konsultacji z pracownicą Wizz Aira, która uznała, że podróż będzie możliwa, nasza rodaczka postanowiła polecieć do Polski.
– Nawet na nas nie patrząc powiedziała, że mój syn na pokład samolotu nie wejdzie. Spytałam dlaczego nie powiedziała mi tego przy sprawdzaniu dokumentów i nadaniu bagażu, i po co czekałam te 3 godziny na lotnisku - ona się uśmiechnęła - twierdzi Polka.

Niedoszła podróżna postanowiła poprosić pracownicę o imię. Na to usłyszała, że nikt nie musi się jej przedstawiać. – Druga kobieta, obsługująca drugą kolejkę, powiedziała, że nikt nie musi nam się przedstawiać, bo jesteśmy tylko "f****g Polish people" – twierdzi poszkodowana rodaczka. Na słownych przepychankach podróż się skończyła. Poszkodowana złożyła skargę u przewoźnika. Jeszcze nie wiadomo, czy i jakie konsekwencje poniosą pracownice lotniska.

źródło: polishexpress.co.uk
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...