
Okazuje się, że nawet Sławomir Zapała – nieustannie zabawny i odnoszący ogromne sukcesy – miewa trudne okresy. W jego związku z Magdaleną "Kajrą" Kajrowicz nie dzieje się obecnie najlepiej. Wszystko z powodu Łukasza Nowickiego – aktora, dziennikarza i prezentera telewizyjnego, który występuje razem z Zapałą i partnerką muzyka m.in. w Teatrze Capitol.
REKLAMA
Relacja Magdaleny"Kajry" Kajrowicz z Łukaszem Nowickim doprowadza Zapałę niemal do białej gorączki. – Magda w ostatnim czasie zaprzyjaźniła się z Łukaszem. Występuje razem z nim i swoim mężem na deskach warszawskiego Teatru Capitol. Polubiła go tak bardzo, że zaproponowała mu udział w programie Sławomira, na co aktor ochoczo przystał. Jednak ta bliska relacja żony z innym facetem bardzo nie podoba się mężowi, który jest chorobliwie zazdrosny – powiedział "Faktowi" znajomy Łukasza Nowickiego.
Nie dziwi więc, że Zapała i Nowicki unikają siebie na planie programu "Big Music Quiz" i w teatrze. Ponadto, kolega Łukasza Nowickiego zdradził, że kiedy za kulisami telewizyjnego programu Magdalena "Kajra" Kajrowicz i Łukasz Nowicki sobie żartowali, "Sławomir wpadał w szał". Informator "Faktu" ujawnił, że artysta stanowczo poprosił żonę, by ograniczyła kontakty z Nowickim.
Fenomen muzyki Sławomira Zapały
Zapała staje przed wyzwaniem w życiu prywatnym, ale przynajmniej o wiele lepiej ma się jego kariera zawodowa. Muzyka Zapały cieszy się ogromnym uznaniem. W czym tkwi jej fenomen? – My gramy zawsze na żywo. Mamy rockowe brzmienie. To kompletnie coś nowego i przewrotnie nazywa się rock-polo. Taką nazwę wymyślił dla nas Tymon Tymański. Gdyby przesłuchała pani płyty Sławomir The Greatest Hits, która pokryła się złotem, to z disco polo nie ma to nic wspólnego. A trochę tak nasza muzyka została zaszufladkowana, pewnie przez to "polo" właśnie – powiedziała w rozmowie z naTemat Magdalena "Kajra" Kajrowicz, która pomaga mężowi przy tworzeniu utworów.
Zapała staje przed wyzwaniem w życiu prywatnym, ale przynajmniej o wiele lepiej ma się jego kariera zawodowa. Muzyka Zapały cieszy się ogromnym uznaniem. W czym tkwi jej fenomen? – My gramy zawsze na żywo. Mamy rockowe brzmienie. To kompletnie coś nowego i przewrotnie nazywa się rock-polo. Taką nazwę wymyślił dla nas Tymon Tymański. Gdyby przesłuchała pani płyty Sławomir The Greatest Hits, która pokryła się złotem, to z disco polo nie ma to nic wspólnego. A trochę tak nasza muzyka została zaszufladkowana, pewnie przez to "polo" właśnie – powiedziała w rozmowie z naTemat Magdalena "Kajra" Kajrowicz, która pomaga mężowi przy tworzeniu utworów.
– Ludzie starają się włożyć ich w jakieś ramki, ale nie jest to łatwe. Bo czegoś takiego na polskim rynku jeszcze nie było. Sławomir nie mieści się w żadnych ramach. Bardzo się cieszymy, że wypełniliśmy nową nisze. Docieramy do zupełnie różnych grup ludzi – dodawała Kajrowicz.
źródło: "Fakt"