
PiS szło do wyborów z programem odnowy moralnej, politycy tej partii zapowiadali wykrycie i ukaranie sprawców afer politycznych oraz gospodarczych. Tymczasem Krzysztof Brejza co chwila udowadnia, że były to główne puste hasła. W czwartkowy wieczór młody poseł PO przedstawił informacje sugerujące, że rządząca od prawie trzech lat ekipa stworzyła podwójny system nagradzania swoich ludzi.
REKLAMA
Chyba wszyscy już słyszeli o systemie nagród dla ministrów. Usłyszał o nich nawet Jarosław Kaczyński, który najwyraźniej zrozumiał, że kwestia wielkich pieniędzy wypłacanych ludziom PiS sprawia, iż notowania jego partii spadają w sondażach. Prezes PiS zapowiedział więc, że ministrowie oddadzą nagrody na Caritas, a posłom obniży się pensje i będzie skromniej, żeby nie kłuć w oczy wyborców.
Okazuje się jednak, że nagrody dostawali nie tylko ministrowie, ale też na przykład ktoś taki, jak szef gabinetu politycznego. I to nie raz. Krzysztof Brejza odkrył, że szef gabinetu politycznego ministra infrastruktury i budownictwa dostawał nagrody z... dwóch różnych źródeł.
– W odpowiedzi na interpelację dowiedziałem się, że szef gabinetu politycznego ministra dostał 14,5 tys. zł nagrody w 2016 roku i 17 tys. zł w 2017 roku. To się zupełnie nie zgadzało z treścią publikacji, jaka ukazała się w "Super Expressie", dlatego zacząłem drążyć ten temat. W odpowiedzi dostałem "uzupełnienie" pierwszej interpelacji. Okazało się, że szef gabinetu oprócz wspomnianych 14,5 tys. zł dostał dodatkowo 40,5 tys. zł w 2016 roku i 42 tys. zł w zeszłym roku – tłumaczy w rozmowie z naTemat poseł Platformy Obywatelskiej.
Poseł zwraca uwagę na fakt, że w tej sprawie minister miał go oszukać w oficjalnym piśmie. – W pierwszej odpowiedzi na pytanie o wysokość nagród było ewidentne poświadczenie nieprawdy. Dopiero za drugim razem dowiedzieliśmy się, ile naprawdę dostał pieniędzy szef gabinetu ministra. Pod pismem podpisał się podsekretarz stanu, pan Bittel, ale to minister ponosi odpowiedzialność. Rozważam złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie poświadczenia nieprawdy przez ministra infrastruktury i budownictwa – zapowiada poseł Brejza.
