Cenckiewicz wrócił do lustrowania. Oskarżył jedynego polskiego kosmonautę o współpracę z WSW

Mirosław Hermaszewski był agentem WSW? Taką tezę stawia Sławomir Cenckiewicz.
Mirosław Hermaszewski był agentem WSW? Taką tezę stawia Sławomir Cenckiewicz. Fot. Jan Rusek / Agencja Gazeta
Mirosław Hermaszewski, pierwszy polski kosmonauta był agentem WSW? Tak uważa Sławomir Cenckiewicz, który nawet podaje, jakim Hermaszewski posługiwał się pseudonimem. Czyżby batalia o ustawę degradacyjną miała się przenieść w kosmos?


Sławomir Cenckiewicz zasłynął jako tropiciel byłych agentów i tajnych współpracowników. To między innymi on tropi rzekomą agenturalną przeszłość Lecha Wałęsy. Tym razem Cenckiewicz postanowił zbadać przeszłość pierwszego i jak do tej pory jedynego polskiego kosmonauty Mirosława Hermaszewskiego.
Zdaniem historyka generał Hermaszewski był agentem WSW o pseudonimie "Długi". Na kogo donosił, jakie zdobywał materiały? Tego na razie jeszcze nie wiadomo. Dlaczego dopiero teraz ta informacja wypływa na wierzch? Jednym z powodów może być to, że jak twierdzi Cenckiewicz, teczka Hermaszewskiego została ukryta w Zbiorze Zastrzeżonym IPN i dopiero teraz ujrzała światło dzienne.
Mirosław Hermaszewski bezwolnie stał się w ostatnich tygodniach bohaterem, często wymienianym w kontekście ustawy degradacyjnej. Hermaszewski w okresie stanu wojennego został wpisany na listę Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, jak sam twierdzi, bez swojej wiedzy. PiS chciał wprowadzić przepisy, na mocy których wszyscy oficerowie wchodzący w skład WRON mieli zostać pozbawieni stopni wojskowych. Prezydent Duda zawetował te przepisy tłumacząc, że nie dają możliwości na przykład generałowi Hermaszewskiemu odwołania się od decyzji o degradacji. Przypomnijmy, że Hermaszewski jest teściem europosła PiS Ryszarda Czarneckiego.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
"Wyobraźcie sobie, co by było...".[b] Terlikowski zaskakuje opinią ws. naklejek "Gazety Polskiej"[/b]

"Wyobraźcie sobie, co by było...". Terlikowski zaskakuje opinią ws. naklejek "Gazety Polskiej"

Joanna Scheuring-WielgusJoanna Scheuring-Wielgus

Procedowany projekt ustawy o powołaniu Komisji, która ma się zająć problemem pedofilii, to nic innego jak ściema, zasłona dymna i pozorowane działanie. Po pierwsze od tej komisji de facto nic nie zależy, nie ma żadnych sprawczych kompetencji, które pozwoliłyby na penalizowanie przestępców seksualnych, którzy dopuszczają się czynów seksualnych na niepełnoletnich.

PiS pozbierało się po porażce Szydło. [b]Ma kandydata na inne ważne stanowisko w UE

PiS pozbierało się po porażce Szydło. Ma kandydata na inne ważne stanowisko w UE