Człowiek Adamczyka dostał 114 tys. zł nagród, choć nie jest ministrem. Panowie znają się od lat

Szef gabinetu politycznego Andrzeja Adamczyka otrzymał w latach 2016-2017 114 tys. zł nagród.
Szef gabinetu politycznego Andrzeja Adamczyka otrzymał w latach 2016-2017 114 tys. zł nagród. Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Jak podaje "Super Express", w latach 2016-2017 r. Łukasz Smółka otrzymał łącznie 114 tys. zł z nagród. I to nie będąc ministrem, a stojąc jedynie na czele gabinetu politycznego ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka – swojego dobrego znajomego.

Według tabloidu kluczowy jest fakt, że Łukasz Smółka zna Andrzeja Adamczyka od lat. Smółka pochodzi z Krzeszowic, natomiast jego przełożony z sąsiedniej miejscowości, Czernej.

Tylko w ubiegłym roku Smółka otrzymał 59,5 tys. w ramach bonusów. Przypomnijmy, że rok 2016 r. zapewnił mu z kolei dodatkowe 55 tys. zł. Dziennikarze "Super Expressu" już w czerwcu 2017 r. – zanim ktokolwiek pomyślał o aferze związanej z nagrodami – wysłali pytania do resortu infrastruktury. Pytali o wysokość wynagrodzenia Łukasza Smółki i nagrody, które otrzymał. "W 2016 r. miesięczne wynagrodzenie szefa gabinetu politycznego p. Łukasza Smółki, na które składało się wynagrodzenie zasadnicze i dodatki, wyniosło 12 638 zł. Ponadto szef gabinetu politycznego otrzymał siedem razy nagrody w łącznej wysokości 55 tys. zł" – poinformował "SE" zastępca dyrektora biura ministra Tomasz Tomala. Tak wysokie premie są rzeczą niezwykłą, bo Smółka nie jest nawet ministrem.

Skąd tak duże pieniądze dla Łukasza Smółki? Otóż bonusy były przyznawane mu z dwóch źródeł. Szef gabinetu politycznego ministra otrzymał nagrody z trzyprocentowego funduszu nagród w kwocie 17 500 zł w 2017 r. i dodatkowe 42 tys. zł.

źródło: "Super Express"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...