Złodzieje myśleli, że ukradli parówki. Zdjedli materiały wybuchowe opakowane w folię.
Złodzieje myśleli, że ukradli parówki. Zdjedli materiały wybuchowe opakowane w folię. Fot. Twitter / Primpress

Gdybym coś takiego zobaczył na filmie, z miejsca przełączyłbym kanał. Bo takie rzeczy w realnym świecie nie powinny się wydarzyć. A jednak wydarzyły się w Rosji! Złodzieje ukradli tam 37 kg "parówek" i zaczęli ucztę suto zakrapianą alkoholem. Po jakimś czasie okazało się jednak, że Rosjanie jedli... materiał wybuchowy. Teraz oprócz płukania żołądków grozi im siedem lat więzienia.

REKLAMA
Trzech złodziei ukradło łącznie 37 kg czegoś, co wydawało im się jedzeniem. Gdy wrócili do domu, zaczęli ucztować, zakąszając "parówkami" przepijany alkohol. No i w tym miejscu rodzą się dwa pytania... Jaki smak mają w Rosji parówki? Jak mocny bimber tam robią, że złodzieje nie poczuli, iż to co jedzą wcale nie jest parówkami?
Jedli i pili, pili i jedli. Jak ich zaczęły boleć brzuchy pomyśleli, że to z powodu tego, iż alkohol był nieświeży. Nawet przez chwilę nie przyszło im do głowy, że te skradzione "parówki" to tak naprawdę materiał wybuchowy zapakowany w folię. Owszem, wygląda jak zmielone mięso, ale ma zdecydowanie silniejsze działanie.
O tym, co zjedli, rosyjscy złodzieje dowiedzieli się dopiero z mediów. W telewizji pojawiła się informacja o kradzieży 37 kg materiałów wybuchowych. Pojawiły się tez spekulacje, że kradzież może mieć związek z planowanym zamachem terrorystycznym. Teraz smakoszom "parówek" grozi 7 lat więzienia za kradzież z włamaniem.
źródło: primpress.ru