Krystyna Pawłowicz popisała się nie tylko na Komisji Sprawiedliwości. Swoją szarżę kontynuowała na Twitterze.
Krystyna Pawłowicz popisała się nie tylko na Komisji Sprawiedliwości. Swoją szarżę kontynuowała na Twitterze. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Ostre i ocierające się o chamstwo wypowiedzi Krystyny Pawłowicz, niestety przestają już dziwić. Wczoraj poseł PiS osiągnęła jednak kolejny poziom. – Mam apel, żeby lewa część sali opanowała chamstwo lewackie swojej przedstawicielki, która nie potrafi bez obrażania mordy swojej otworzyć – te słowa skierowała do posłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz. Na tym jednak nie skończyła.

REKLAMA
Wczorajszy "występ" poseł Krystyny Pawłowicz na Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka wprowadził sejmowe obyczaje i słownik na nowy poziom. Jednak na tym nie zakończyła się słowna szarża poseł PiS. Pa zakończeniu posiedzenia komisji, o kontrowersyjną wypowiedź jej autorkę chciał zapytać reporter TVN24 Radomir Wit. Ta nie chciała z nim rozmawiać, odepchnęła mikrofon, powiedziała do niego "Zjeżdżaj człowieku", by na koniec nazwać go "oszczercą i kłamcą".
Jeśli ktoś myślał, że to koniec, ten grubo się pomylił. Jak płachta na byka, podziałał na Krystynę Pawłowicz tweet Renaty Grochal.
Błyskawicznie na niego reagując, nazwała dziennikarkę "paniusią"
W odpowiedzi, Grochal zaapelowała o opamiętanie i nieużywanie w polskim parlamencie języka, do którego zaczyna nas przyzwyczajać Pawłowicz.
Oczywiście, ponownie wywołana do tablicy poseł PiS nie odpuściła swojego stanowiska i spuściła z tonu.
Wymiana zdań zakończyła się wpisem dziennikarki. "Pani Poseł, ja Pani nie atakuję. Apeluję tylko, żeby Pani nie używała języka nienawiści, nie obrażała oponentów. Nie ma zgody na chamstwo w polskim parlamencie. Jest Pani przedstawicielką nie tylko własnego elektoratu, ale wszystkich obywateli. Proszę to przemyśleć" – napisała Renata Grochal.