W ciągu ostatniej doby w Olsztynie odnaleziono pięć ciał.
W ciągu ostatniej doby w Olsztynie odnaleziono pięć ciał. Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta

Jak poinformowało RMF FM, w Olsztynie w ciągu ostatniej doby odnaleziono pięć ciał. Policja informuje, że zgony nie są ze sobą powiązane. Część z nich budzi jednak wątpliwości, ponieważ niewykluczone, że mamy do czynienia z paroma morderstwami.

REKLAMA
Najpierw znaleziono zwłoki 25-letniego Szweda. Obcokrajowiec zginął po upadku z balkonu przy ul. Kościuszki w Olsztynie. Funkcjonariusze zatrzymali osoby, które przebywały w mieszkaniu ze zmarłym. Nie wiadomo, czy doszło do samobójstwa, czy też mężczyzna został wypchnięty. Drugie ciało odnaleziono przed halą Urania, ale dotychczas nie ustalono tożsamości zmarłego. Śledczy wskazują, że do zgonu mogło dojść nawet kilka tygodniu temu.
Tak samo skomplikowana jest sprawa zwłok, które wyłowiono z rzeki Łyny w lesie miejskim. Znajdowały się tam na tyle długo, że wstępnie nie udało się ustalić płci. Policja rozwikłuje także sprawę okoliczności wypadnięcia 88-letniej kobiety z okna szpitala przy ul. Żołnierskiej. Pacjentka zmarła na miejscu. Policjanci wstępnie wykluczają udział osób trzecich.
Ostatnim zmarłym jest 26-latek. Znaleziono go w dzielnicy Zatorze. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", nieoficjalną przyczyną zgonu mogło być zażycie dopalaczy.