
Do tragedii doszło podczas mocno zakrapianej imprezy. Policjant Krystian L. z komendy w Człuchowie najpierw kopnął swoją partnerkę. Gdy w obronie kobiety stanął kolega funkcjonariusza Piotr P., dostał od policjanta kilka ciosów pięścią aż spadł ze schodów. Te wydarzenia rozegrały się przed tygodniem. Piotr P. w ciężkim stanie trafił do szpitala. Dziś już wiadomo, że mężczyzny nie udało się uratować.
We wtorek ma się odbyć sekcja zwłok 38-letniego Piotra P. z gminy Przechlewo. Ona ma wyjaśnić przyczyny zgonu. Właściwie pewne jest, że zostanie zmieniona kwalifikacja czynu, jakiego dopuścił się policjant z Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie Krystian L.
O sprawie pisze portal "Nasze Miasto Człuchów". Około 3 w nocy z 6 na 7 kwietnia mieszkańcy jednego z budynków w Człuchowie wezwali policję, bo usłyszeli przeraźliwe krzyki na klatce schodowej. Gdy funkcjonariusze przyjechali, zastali na schodach nieprzytomnego, zakrwawionego mężczyznę. Dwoje pozostałych uczestników imprezy - ich kolega po fachu 37-letni Krystian L. oraz jego partnerka, adwokatka z Chojnic - byli pijani. Jak ustalono, w trakcie imprezy doszło między nimi do kłótni: policjant pobił swoją partnerkę, zaś jego kolega stanął w obronie kobiety.
Mirosław Orłowski
prokurator rejonowy w Chojnicach
Pokrzywdzony trafił do szpitala nieprzytomny, w stanie krytycznym. Był utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Nie udało się go uratować – we wtorek prokuratura potwierdziła, że Piotr P. zmarł.
Prokuratura Rejonowa w Chojnicach wnioskowała o trzymiesięczny areszt wobec policjanta. Sąd jednak okazał się łaskawy wobec funkcjonariusza. Nie zgodził się na to, by Krystian L. trafił za kraty. Wobec tego policjant ma odpowiadać za śmiertelne pobicie kolegi z wolnej stopy.
źródło: czluchow.naszemiasto.pl