"Z akt wynika, że te czyny są kompletnie nieuprawdopodobnione". Giertych walczy o wyciągnięcie Gawłowksiego zza krat

Roman Giertych zapowiada złożenie zażalenia na decyzję sądu. Ten zdecydował o 3-miesięcznym areszcie dla posła opozycji Stanisława Gawłowskiego.
Roman Giertych zapowiada złożenie zażalenia na decyzję sądu. Ten zdecydował o 3-miesięcznym areszcie dla posła opozycji Stanisława Gawłowskiego. Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Pełnomocnik Stanisława Gawłowskiego Roman Giertych zapowiedział we wtorek szybkie złożenie zażalenia na decyzję sądu w sprawie tymczasowego aresztowania posła Platformy Obywatelskiej. – Sąd uznał za uprawdopodobnione czyny zarzucone panu posłowi Gawłowskiemu. Z akt – które analizowałem przez dziewięć godzin – wynika, że te czyny są kompletnie nieuprawdopodobnione – tłumaczył Giertych.

O tym, że Stanisław Gawłowski ma pozostać przez co najmniej trzy miesiące w areszcie zdecydował w niedzielę Sąd Rejonowy Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie. Prokuratura stawia Gawłowskiemu pięć zarzutów, w tym korupcyjne. Areszt ma na celu zapobieżenie ewentualnym próbom mataczenia.
Z decyzją sądu nie zgadza się pełnomocnik parlamentarzysty mecenas Roman Giertych. – Zażalenie na decyzję sądu o zastosowaniu aresztu wobec Stanisława Gawłowskiego wyślę jeszcze we wtorek. Myślę, że w zażaleniu na decyzję sądu znajdzie się przede wszystkim zarzut dotyczący tego, że sąd uznał za uprawdopodobnione czyny zarzucone panu posłowi Gawłowskiemu. Z akt, które analizowałem przez dziewięć godzin, wynika, że te czyny są kompletnie nieuprawdopodobnione – powiedział w rozmowie z dziennikarzami Roman Giertych.
Prokuratura oskarża Gawłowskiego między innymi o to, że w czasie gdy był ministrem w rządzie PO-PSL miał przyjąć łapówkę w wysokości 175 tys. zł i dwa zegarki o łącznej wartości 25 tys zł. Roman Giertych już w piątek powiedział zgromadzonym przed budynkiem prokuratury w Szczecinie dziennikarzom, że poseł przedstawił dowód na to, że zegarki zostały kupione zanim wręczona miała mu zostać rzekoma łapówka. Jednak na razie prokuratura nie ustosunkowała się do przedstawionych dowodów.

źródło: RMF24
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...