Ewa Chodakowska mocno odpowiedziała na komentarze jednej z fanek na Instagramie.
Ewa Chodakowska mocno odpowiedziała na komentarze jednej z fanek na Instagramie. Fot. Facebook / Ewa Chodakowska

Ewa Chodakowska opublikowała wpis na Instagramie, w którym wypowiedziała się na temat sprawy związanej z Alfiem Evansem. Jej celem było pomóc chłopcu z Wielkiej Brytanii, który został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Jednak jej post nie spodobał się jednej z fanek, która zarzuciła jej niewiedzę. Trenerka fitness ostro jej odpowiedziała.

REKLAMA
"Żeby dotrzeć do największej liczby odbiorców, polub ten post.. Nie potrafię sobie wyobrazić cierpienia, przez które przechodzą rodzice, walczący o życie swojego dziecka.. Dziś nie proszę Cię dzis o wsparcie finansowe.. Podpisz petycje.. zajmie Ci to minutę.. Wierze, ze razem możemy coś zrobić dobrego" – napisała Ewa Chodakowska na swoim Instagramie w związku ze sprawą Alfiego Evansa.
Apel trenerki fitness został jednak mocno skrytykowany w komentarzu pod jej wpisem, gdzie kobieta stwierdziła, że Chodakowska nie ma pojęcia, o czym mówi. "Zamiast udawać mądrzejszą od lekarzy, może warto byłoby zapoznać się bardziej z tematem... abstrahując od wielkiego zrozumienia i współczucia dla rodziców chłopca. Czego w słowie 'nieodwracalne' nie zrozumiałaś? (…) Trochę rozsądku i zapoznania się z tematem, a nie fanatycznego, bezkrytycznego i histerycznego bronienia czegokolwiek, co wrzuci samozwańcza w ostatnim czasie ekspertka od wszystkiego Chodakowska. Brak słów".
Kobieta na końcu dodaje: "Nie wypowiadaj się na tematy, na które nie masz pojęcia i nie mieszaj ludziom w głowie". To wyraźnie podziałało na Chodakowską, która postanowiła w mocny sposób odpowiedzieć na powyższe słowa. "Zejdź mi z drogi, kochanie. Chcesz decydować o ludzkim życiu? Rzucić kamieniem, bo inni rzucają? Najbardziej obrzydliwa psychologia tłumu! To Twoje dziecko? Ja staję w obronie życia, zawsze. Nie do Ciebie należy decyzja! Nie masz prawa, zatem zamilcz!" – możemy przeczytać.
Sprawa Alfiego Evansa
Przypomnijmy, że Alfie Evans to dwuletni chłopiec, który cierpi na ciężką i niezdiagnozowaną jak dotąd chorobę mózgu. Został odłączony od sprzętu, mimo licznych protestów i zaangażowania samego papieża Franciszka. Rodzice Alfiego przegrali wszystkie sprawy w brytyjskich i europejskich sądach. Do ostatniej chwili walczyli o podtrzymanie życia swojego dziecka.