
W portalach społecznościowych pojawiły się plotki o tym, że Tom Evans zabarykadował się z w pokoju szpitalnym wraz ze swoim synem Alfiem, o którym od kilku dni mówi cały świat. Rodzina jednak stanowczo zaprzecza tym doniesieniom i zaprasza na uroczystość pożegnania zmarłego chłopca.
REKLAMA
"To absolutnie nieprawda" – napisała Sarah Evans na Facebooku. Tak zdecydowany wpis to odpowiedź na doniesienia, jakie zaczęły krążyć po portalach społecznościowych. Ktoś rozpuścił plotkę, że Tom Evans, ojciec Alfiego zabarykadował się w szpitalu wraz ze swoim synem.
W parku w pobliżu szpitala Alder Hey w Liverpoolu zostały wypuszczone granatowo-niebieskie balony w celu uczczenia pamięci chłopca. Rodzina apelowała o to, żeby spotkanie miało spokojny charakter. I tak też było.
Alfie Evans przebywał w szpitalu w Liverpoolu od grudnia 2016 r. Zdaniem brytyjskich lekarzy choroba doprowadziła u niego do nieodwracalnych zmian w mózgu, wykluczających jakiekolwiek znaczące przedłużenie życia. Sąd przychylił się do argumentacji lekarzy i zdecydował o przerwaniu uporczywej terapii dziecka. Na świecie wiele osób apelowało o kontynuowanie leczenia i sprzeciwiało się odłączeniu chłopca od aparatury podtrzymującej życie. Chłopiec zmarł w nocy z piątku na sobotę.
