W końcu mogą się czymś pochwalić. W tej jednej kwestii politycy PiS są bardziej wstrzemięźliwi od poprzedników

W kwestii alkoholu rząd PiS jest bardziej wstrzemięźliwy.
W kwestii alkoholu rząd PiS jest bardziej wstrzemięźliwy. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta
Kiedy wszyscy wypominają ministrom PiS przyjmowanie pieniędzy w ramach tak zwanych nagród i piętnują gigantyczne wydatki ze służbowych kart ministrów i wiceministrów, warto pochwalić rząd PiS za to, że mniej wydają na alkohol. Rząd Beaty Szydło, a później Mateusza Morawieckiego od 2017 roku wydał 111 tysięcy złotych na napoje wyskokowe.


Alkohol serwowany jest podczas oficjalnych uroczystości, spotkań z zagranicznymi gośćmi i przy innych tego typu okazjach. Czy to okazji było mniej, czy wstrzemięźliwość ministrów PIS większa, dość powiedzieć, że wydatki na alkohol w rządzie PIS są niższe niż za czasów poprzedników. Jak donosi "Super Express", Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wydała na napoje alkoholowe 61 tysięcy złotych. W kancelarii Donalda Tuska na ten cel przeznaczano 75 tysięcy złotych. Warto przy tym zaznaczyć, iż pracownicy KPRM zapewniają, że część zakupionego w zeszłym roku alkoholu nadal stanowi zapas kancelarii.

Jeszcze większe oszczędności notowane są w poszczególnych ministerstwach. W MSZ na napoje wyskokowe wydano niespełna 37 tysięcy złotych. "Super Express" przypomina, że za czasów rządów poprzedniej koalicji minister Radosław Sikorski w ciągu 6 lat wydał na alkohol prawie pół miliona złotych. Prawie nie pije się w Ministerstwie Sprawiedliwości, ten resort wydał na alkohol zaledwie 1500 złotych. Niewiele więcej piją w Ministerstwie Sportu, gdzie wydano tylko 9 tysięcy złotych. Wszystkie ministerstwa i KPRM od stycznia zeszłego roku wydały tylko 111 tysięcy złotych, czyli dużo mniej niż poprzednicy.

Być może za swoistą wstrzemięźliwością ministrów stoi prezes Jarosław Kaczyński. Powszechnie uważany jest za człowieka nad wyraz statecznego, nie można go spotkać na galach, przyjęciach czy rautach. Także jako młodzieniec przyszły prezes PiS nie należał do frakcji rozrywkowych. Choć był okres w jego życiu, gdy nie stronił od alkoholu. W dzień inauguracji Senatu po wyborach czerwcowych tak się upił, że składał ślubowanie dopiero na kolejnym posiedzeniu, o czym pisał Michał Krzymowski w książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego".


źródło: se.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0Wyślij kartkę do 5-letniej Natalki! Mama przekłada święta i prosi internet o pomoc
INNPoland 0 0Węgiel nie będzie się palił bez pieniędzy. Bankierzy mają plan, jak zadusić brudny przemysł
0 0Pamiętaj o tym ubezpieczając mieszkanie. To dodatek, który może zrobić sporą różnicę
POLECAMY 0 0"Watchmen" to telewizyjne wydarzenie na miarę "Czarnobyla". Ale serial HBO wkurzył Amerykę
MamaDu 0 0Szkolne konkursy plastyczne to farsa. Psycholożka opisała jeden z nich i się zaczęło...
0 0Możesz się pozbyć boomboxa. Ten niezniszczalny głośnik stanie się sercem każdej imprezy
0 0Rodzina patchworkowa - czy warto się w to pakować? Każdego dnia sprawdzam to na własnej skórze
0 0101 lat polskiej muzyki w 7 minut. Film uczniów z Dąbrowy Górniczej trzeba zobaczyć!
dad:HERO 0 0"Trzeba mieć do kogo wracać..." płk Kruczyński z GROM o tym, jak być komandosem i ojcem