
Rafał O., syn słynnego polskiego aktora, znalazł się w nie lada tarapatach. Artysta miał bowiem grozić monterowi nożem i zniszczyć siekierą jego firmowy sprzęt. Teraz czeka go rozprawa sądowa. Dotychczas jeszcze nie ustalono jej terminu.
REKLAMA
– Informuję, iż termin w sprawie zostanie wyznaczony zgodnie z kolejnością wpływu w przybliżeniu około miesiąca czerwca. Nadto informuję, iż przepisy nie określają terminu, w jakim musi być wyznaczony pierwszy termin rozprawy – zdradziła "Super Expressowi" Aleksandra Lewtak z XIV Wydziału Karnego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa.
"Super Express" podawał, że Rafała O. rozwścieczył brak wody, dlatego wyżył się na monterze, który usuwał awarię. – Podszedł do agregatu i z całym impetem uderzył w znak, przebił siatkę, uszkodził agregat. Wyskoczyłem z samochodu, chciałem go dopaść, ale zaczął uciekać – relacjonował fachowiec dziennikowi.
Jak wynika z dalszej relacji montera, Rafał O. miał zaatakować ponownie po tym, jak na miejsce przybyła policja, która nie stwierdziła zagrożenia. – Wyciągnął nóż i przyłożył mi go do szyi. Powiedział, że mnie zabije. W jego oczach widziałem obłęd – opowiadał monter, który siedział wtedy w samochodzie przy otwartym oknie. Mężczyzna wrzucił wsteczny bieg, a wówczas z ręki wypadł Rafałowi O. nóż, dlatego zaczął uciekać.
Rafał O. to aktor i muzyk. Przed laty był jednym z prowadzących "Pytanie na śniadanie" w TVP2, brał też udział w jednej z edycji "Tańca z gwiazdami".
źródło: "Super Express"
