"Pierwsza osoba po panu prezydencie, która nas wysłuchała". Kard. Nycz spotkał się z protestującymi rodzicami

Kardynał Kazimierz Nycz spotkał się z protestującymi rodzicami i ich niepełnosprawnymi dziećmi
Kardynał Kazimierz Nycz spotkał się z protestującymi rodzicami i ich niepełnosprawnymi dziećmi Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
To już 25 dzień protestu rodziców i ich niepełnosprawnych dzieci. Wizytę w Sejmie złożył im metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Spotkanie zaczęło się od modlitwy i pobłogosławienia niepełnosprawnych. Potem duchowny udał się na rozmową z protestującymi - bez udziału mediów.

Ze spotkania wszyscy wyszli w dobrych nastrojach. – Kardynał zrozumiał, że chodzi nam o osoby chore od urodzenia. Pytał o zdrowie - mówili cytowani przez Onet protestujący. – Kardynał nas wysłuchał - to było fajne. Pierwsza osoba po panu prezydencie, która nas wysłuchała – dodali.
Protest w Sejmie trwa od 18 kwietnia. Jakie postulatu mają opiekunowi niepełnosprawnych, jak i ich podopieczni? Zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie.

Na razie nie udało im się wywalczyć żadnego z postulatów. Do swojego syna - premiera Mateusza Morawieckiego - apeluje nawet ojciec - Kornel. "Apeluję o zakończenie protestu i jednocześnie o to, aby rząd przeznaczył 500 zł dla niepełnosprawnych" – powiedział poseł.

Źródło: Onet.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.