Brejza alarmuje, że teraz robi się afera z... oddawaniem nagród. Nie wszystkie pieniądze trafiły na konta Caritasu

Nie wszyscy urzędnicy zwrócili nagrody.
Nie wszyscy urzędnicy zwrócili nagrody. Fot. Patryk Ogorzałek/Agencja Gazeta
Przekazanie nagród przyznanym ministrom i wiceministrom do Caritasu miało według Prawa i Sprawiedliwości rozwiązań nader drażliwą dla wyborców kwestię. Jak udowadniają jednak posłowie i posłanki Platformy Obywatelskiej – z Krzysztofem Brejzą na czele – pieniądze wcale nie muszą trafić do tej kościelnej instytucji charytatywnej.

Przypomnijmy, gdy wybuchł skandal z przyznawaniem idących w dziesiątki tysięcy złotych nagród dla ministrów i wiceministrów, jedynym pomysłem PiS na zażeganie kryzysu była interwencja Jarosława Kaczyńskiego i polecenie przekazania pieniędzy do Caritasu. W sondażach kryzys tak zażegnano, jednak teraz okazuje się, że z przekazywaniem środków są problemy. A czas wyznaczony przez prezesa PiS mija we wtorek o północy.

Politycy Platformy Obywatelskiej nadal drążą temat. Jak się okazuje, do tej pory na konto Caritasu przekazano... dwie nagrody. Takie informacje można uzyskać z oficjalnym odpowiedzi na zapytanie posłanki PO Agnieszki Pomaski. Prymusami są wicepremier Jarosław Gowin i wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Z doniesień medialnych wiadomo, że przelew na konto Caritasu dokonali: Piotr Gliński, Mariusz Błaszczak, Krzysztof Tchórzewski, Anna Zalewska, Witold Bańka, Mariusz Kamiński, Krzysztof Jurgiel, Henryk Kowalczyk, Marek Gróbarczyk, Andrzej Adamczyk, Beata Kempa, Elżbieta Witek, Paweł Szefernaker, Marzena Machałek, Jarosław Stawiarski, Patryk Jaki i Jarosław Sellin. W reszcie przypadków jest to "przekazanie na cele charytatywne". Nie do końca jednak wiadomo, na jakie dokładnie lub brakuje jakichkolwiek informacji. Są to jednak odpowiedzi udzielone dziennikarzom przez odpowiednie resorty lub wypowiedzi z programów publicystycznych.
Co ciekawe, upada także wersja mówiąca o tym, że nagród nie można zwrócić do budżetu państwa. W odpowiedzi na interpelację posła Krzysztofa Brejzy, Kancelaria Premiera przyznała, że nagrody za 2018 rok wróciły do budżetu. Czyli nic nie stoi na przeszkodzie, aby reszta "drugich pensji" wróciła do wspólnej kasy.
Za nieprzekazanie nagród mają grozić "surowe konsekwencje". Jakie dokładnie? Tego nie wiadomo.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...