
Po raz pierwszy na maszcie przed Parlamentem Europejskim zawiśnie tęczowa flaga. Instytucja chce w tej sposób wyrazić solidarność z osobami LGBT. W czwartek 17 maja przypada bowiem Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii. Przeciwko temu gestowi tolerancji ostro na forum UE protestuje jednak PiS. "Parlament Europejski nie jest po to, żeby dokonywać rewolucji moralnej" – oburza się europoseł Ryszard Legutko.
"Międzynarodowy dzień LGBT nie ma żadnej podstawy prawnej i jest po prostu inicjatywą promującą jednej z organizacji lobbystycznych" – grzmi Ryszard Legutko w piśmie wystosowanym do do przewodniczącego PE Antonio Tajaniego. Europoseł PiS to współprzewodniczący Europejskich Konserwatystów i Reformatorów oraz szef delegacji PiS do europarlamentu. Legutko zapytał też, czy europarlament w ten sam sposób celebrowałby inne nieoficjalne międzynarodowe dni – takie, jak dni muzeów, piwa czy studentów.
Ryszard Legutko
Europoseł PiS
"Wewnątrz i na zewnątrz UE osoby LGBTI są zbyt często celami przemocy i przestępstw z nienawiści. Wciąż często są obiektem dyskryminacji i maltretowania w związku ze swoją orientacją seksualną, identyfikacją płciową czy płciowymi cechami charakterystycznymi" – oznajmiła tymczasem szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini.
źródło: gazetaprawna.pl
