Tak polska policja traktuje protestujące kobiety w Polsce, co wielu nazywało "standardami białoruskimi".
Tak polska policja traktuje protestujące kobiety w Polsce, co wielu nazywało "standardami białoruskimi". fot. Jędrzej Nowicki/Agencja Gazeta

Polska policja będzie współpracować z białoruską milicją? Choć wydaje się to nie do pomyślenia, najwidoczniej takie są plany. Mówią o tym wprost przedstawiciele Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Urzędnicy białoruskiego MSW odbywają tam właśnie wizytę "w celach dydaktycznych". Wymiana doświadczeń z krwawym reżimem Aleksandra Łukaszenki byłaby nie do pomyślenia w dla policji na Zachodzie, ale Polska czyni chyba kolejny krok na Wschód.

REKLAMA

Białoruska delegacja spotkała się już z władzami elitarnej niegdyś policyjnej uczelni w Szczytnie. Na spotkaniu została omówiona ewentualna "współpraca szkoleniowa pomiędzy obiema stronami". Białorusinom polskie władze zaprezentowały symulator działań policji w sytuacjach kryzysowych czy strzelnicę.

W tym miejscu należy podkreślić, że białoruska milicja znana jest z brutalnych pacyfikacji opozycji demokratycznej. Tak było choćby kilkanaście miesięcy temu, gdy zatrzymania i prześladowania dotykały tych, którzy protestowali przeciwko dekretowi Łukaszenki o wprowadzeniu podatku od bezrobocia. A oto, czego jeszcze polska policja może nauczyć się od swoich białoruskich kolegów... Ten kadr pochodzi z protestu rodzin więźniów politycznych:

Nawiązywanie dobrych relacji z białoruskimi urzędnikami nie może dziwić. Wystarczy przypomnieć opinię marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, który nazwał Aleksandra Łukaszenkę "ciepłym człowiekiem". Karczewski orazinni wysoko postawieni politycy PiS pod 2015 roku odbyli już szereg podróży na Białoruś.